joanna.ludmila@googlemail.com :
Zaraz wsiadam na rower i jadę do mojego Ukochanego na golenie. :) Już od miesiąca nie poprawiałam fryzurki i dorobiłam się całego centymetra w włosów na łepetynie. Nie mogę się już doczekać aż znowu będę miała 3mm. Jedyny minus, że znowu będzie głowa marzła na wietrze. :P
W tę stronę to masz łatwo. Gdy ja pozwoliłem sobie na nieoptymalną dla mnie fryzurę (krótkie włosy), to powrót do normalności trochę trwał... ;-)
Masz długie włosy teraz?
Ja już kiedyś miałam jeża i nie podobało mi się (wtedy był za długi i nie wyglądał tak fajnie jak teraz), więc od razu zaczęłam zapuszczać. Masz rację -- powrót do normalności trwa trochę. Wtedy chyba z rok minął, zanim zaczęłam wyglądać jak człowiek.
Tymczasem na razie się nie spieszę z zapuszczaniem. Świetnie się czuję w króciutkich włosach.
Tak, długie. Mnie z krótkimi tak jakoś... łyso ;-)
Heh!
Ale za to możesz znajomych i ich babcie molestowac o śliczne czapeczki na drutach robione ;).
A ja mam 40 cm i nie narzekam. :P