Tiramisowy debiut

2 komentarze

Mój Ukochany wraz z koleżanką, z którą robił projekt, zrobili dziś dla kilkorga znajomych wieczór z włoskim jedzonkiem, w podziękowaniu za pomoc przy tymże projekcie (notabene na temat szkoły we Włoszech). Postanowiłam się dołączyć również do szykowania jedzonka i w tajemnicy przed wszystkimi (w tym przed gospodarzami) upichciłam w domku pierwszy raz w życiu i przyniosłam na imprezkę tiramisu. Oto źródło przepisu. A to i sam przepis (drobne modyfikacje pochodzą ode mnie):

Składniki:

  • 200–300g serka mascarpone
  • 3 jajka
  • 20–30 podłużnych biszkoptów
  • 3 łyżki cukru 2 łyżki cukru
  • 2 filiżanki mocnej kawy
  • 3 łyżki alkoholu (najlepszy jest likier Amaretto lub Grand Marnier, ale może też być zwykła wódka zmieszana z zapachem migdałowym)
  • szczypta soli
  • gorzkie kakao

Przygotowanie:

  • Wymieszać alkohol z kawą, dodać 2 łyżki wody. Odstawić do ostygnięcia.
  • Żółtka ukręcić z cukrem, stopniowo dodawać ser.
  • Z białek i szczypty soli ubić pianę na sztywno i dodać do masy żółtkowo- serowej.
  • Moczyć biszkopty w kawie z alkoholem krótko.
  • Kłaść warstwy:
    biszkopty–masa serowa–biszkopty–masa serowa.
  • Całość posypać przesianym przez sitko kakao i chłodzić 6–12 godzin. (Moje Tiramisu stało w lodówce ok. 3–4 godziny i było pyszne!)

Goście byli, ogólnie rzecz biorąc, zachwyceni :). A ja razem z nimi. Tylko chyba trochę z ilością przesadziłam, bo zrobiłam podwójną porcję...


Komentarze do notki “Tiramisowy debiut”

  1. serafin 

    serka mascarpone - hmmm nie za drogi on :d ? 50 zl za kg ;] lepiej zrobic mase serowa z serka homogenizowanego, smietany, zelatyny i cukru. Moze i smak nie ten ale wychodza rownie dobre ciasta :]

  2. Ja-Joanna 

    50zł?? Ja zapłaciłam dokładnie 3,99€ za pół kilo.
    No i jeszcze dwa argumenty przeciw:
    -- tiramisu z serka homo nie smakuje tak dobrze jak z mascarpone
    -- unikam żelatyny, bo jestem wegetarianką

Zostaw odpowiedź