Programowanie w C, dzień drugi

13 komentarzy

Wczoraj wyszłam po tym, jak zostało podane pierwsze zadanie. Szkoda mi było czasu wczoraj na pisanie programu, który ma wyświetlić moje imię w konsoli.
Ale dzisiaj pojawiły się już bardziej zaawansowane zadania, więc, żeby się rozgrzać i wprawić postanowiłam zrobić prace domowe dzisiejsze. Skutek: od trzech godzin próbuję uruchomić jakiekolwiek środowisko programistyczne, inne niż edytor + konsola, choć zapewne na tym się skończy. Ponieważ nie zgłębiłam jeszcze tajników make'a, miałam nadzieję, że takie IDE zrobi to za mnie. I tak wypróbowałam już świetnie zapowiadającą się Anjutę. Niestety jakimś cudem nie potrafię jej zmusić do stworzenia... pliku wykonywalnego. W związku z tym nie wiem, czy mój program działa. Wypróbowałam KDevelop. Ale nie ustawił ścieżki jak trza i mówi, że nie będzie mógł działać, a ustawienie tego ręcznie dzisiejszego wieczora przekracza moje kompetencje. Skutek: ściągam z Internetu właśnie Eclipse, przed którym się tak broniłam. Może się uruchomi. Dodam tylko, że o północy zamierzam leżeć w łóżeczku i smacznie chrapać. Mam nadzieję, że choć jeden program napiszę do tego czasu.


Komentarze do notki “Programowanie w C, dzień drugi”

  1. rasheed 

    Wyklniesz JAVE.

  2. Ja-Joanna 

    No przecie mówię, że się broniłam. Na razie nie udało się zainstalować pluginu do C/C++. Próbuję jeszcze raz.

  3. serafin 

    gcc -o binarka input.cc && ./binarka :)

  4. serafin 

    make sluzy do budowania projektow a nie kompilacji :) od kompilacji jest gcc (gnu compiler)

  5. Jam Łasica RF 

    @serafin: .cc? Nie krytykuję rozszerzenia, tylko jestem ciekaw dlaczego nie .c ;)

  6. serafin 

    Bosh przytrzymal mi sie klawisz :P Literowka :) Zreszta... znaczenia rozszerzenie zadne nie ma :P

  7. serafin 

    Jeszcze powiedz mi ze cout jest szybszy od printf :d (joke :))

  8. Jam Łasica RF 

    Zapytałem się, bo np. w KOffice dużo plików to właśnie .cc, zamiast ogólnie przyjętego .cpp (a może to .cc jest bardziej powszechne?) ;)

  9. serafin 

    Hmm wlasnie nie jestem pewien czy do konca byla to literowka. Wydaje mi sie ze *.c oznacza czyste c a *.cc c++. Byc moze wydaje mi sie. Cpp smierdzi mi windowsem :P

  10. Jam Łasica RF 

    z man g++:
    file.cc
    file.cp
    file.cxx
    file.cpp
    file.CPP
    file.c++
    file.C
    C++ source code which must be preprocessed.

    :D

  11. serafin 

    No i wsio jasne :) Btw. ja boje sie man g++ wpisywac :P Tak samo jak man: gcc :P 1100 stron przeraza (:

  12. rachwal 

    Eclipse + pluginy daje rade :) Bydle straszne ale warto miec je opanowane ...

  13. Ja-Joanna z pracowni komputero 

    Zeby tylko eclipse nie wywalalo mi glupiego komunikatu, ze preprocesor nie moze znalezc <stdio.h> w moim katalogu roboczym, po czym kompilowalo program jak gdyby nigdy nic. :)
    I jeszcze, zeby fflush dzialal (bez tego jak mam w programie w kolejnnosci printf i scanf to program najpierw czeka na input a dopiero potem wyswietla, co ma do wyswietlenia). U mnie najpierw czeka. mimo fflush.

Zostaw odpowiedź