LastFMProxy – pierwsze wrażenia

12 komentarzy
  • Działa dość sprawnie.
  • Trochę zakręcone uruchamianie: najpierw trzeba w terminalu uruchomić proxy, potem uruchomić w przeglądarce localhost:1881, a potem jak już się uruchomi jakąś stację to włączyć jakiegoś playera, np. xine.
  • W związku z powyższym wydaje mi się, że całość nie nadąża za przekazywaniem sobie parametrów różnych, co skutkuje w opóźnieniach. Tzn. leci jedna piosenka, a przez ok. 40 sekund pojawia się już tag, że leci następna. Może to tylko mój system się nie wyrabia. :)
  • Jak ff jest czymś nagle bardziej zajęty, to przerywa. A może niezależnie od ff trochę przerywa. Częstotliwość: kilka razy na piosenkę, ale daje radę.
  • Poza tym: b. wygodnie.
  • Podoba mi się lista Last tracks played wyświetlana bezpośrednio w playerze (tzn. w firefoxie raczej).
  • Gdyby nie to, że obecnie oryginalny last.fm-player mi nie działa, nie wiem, czy bym się zdecydowała na przesiadkę, bo nie znalazłam na razie niczego, co by przeważało nad oryginalnym odtwarzaczem

Dla chętnych: LastFMProxy można ściągnąć np. tutaj.


Komentarze do notki “LastFMProxy – pierwsze wrażenia”

  1. Jajcus 

    Ja na terminalu odpalam LastFMProxy i „mpg123 http://localhost:1881/lastfm.mp3” (w pętli, bo czasem się rozłącza). A z przeglądarki już tylko sterowanie.
    Podczas wcześniejszych eksperymentów zauważyłem też pewną ciekawostkę — można odpalić zwykłego LastFM Playera i przez LastFMProxy nim sterować :-)

  2. smk 

    A co to w ogóle jest to last.fm?

  3. Jajcus 

    smk: Jak ty się uchowałeś? ;-)
    http://www.last.fm/

  4. Ja-Joanna 

    Naprawdę nie wiesz, smoku?

    http://last.fm -- w skrócie

    last.fm to jest radio internetowe, którego zawartość możesz "regulować" w pewnym sensie sam

  5. smk 

    no dobra... zrobiłem sobie tour...
    i nadal nie kapuję...

    mogę mieć stronę, która notuje co puszczam sobie - ale o to chodzi, że ja słucham radia, a nie swoich mp3 - chcę posłuchać czegoś nowego, czego nie znam - właczam sobie radio właśnie

    mogę znaleźć profile ludzi o podobnych upodobaniach - świetnie.. i co? mam iść do sklepu i kupić sobie płyty których słuchają? przy moich gustach trudno jest dostać cokolwiek... tym bardziej coś specyficznego...

    albo ja jakiś jestem, albo nie wiem...

  6. Jajcus 

    smk: Na LastFM możesz wpisać nazwy kilku zespołów, które lubisz, a ono ci będzie grało "podobną" muzykę — w ten sposób słuchasz tego co znasz i lubisz, ale także masz szanse poznać coś nowego. Jak ci się coś nie podoba, to wciskasz ">>" i przeskakujesz do następnego utworu (to IMHO główna zaleta nad normalnym radiem), w przeciwnym wypadku jest dopisane do Twojego profilu. Do Twojego profilu może być też dopisana muzyka, którą słuchasz z własnej kolekcji. Na podstawie profilu może być stworzona lista „sąsiadów” i wtedy możesz (nie musisz) słuchać tego co się podoba „sąsiadom”. Możliwości jest wiele.

  7. smk 

    A skad oni biorą tą muzę do puszczania?

    Na normalnym shoutcaście to idzie z dysku DJ'a. A tu?

  8. Jajcus 

    smk: To już jakaś magia. Bo idzie to z ich serwera (tak, używają liczby pojedynczej), gdzie mają masę MP3 i serwują tysiące, indywidualnych strumieni... ale to działa :-)

  9. Ja-Joanna 

    I do tego wszystko legalnie i oficjalnie -- piszą w każdym razie, że mają licencje na całą tą muzę.

  10. smk 

    A z czego żyją?

  11. Jajcus 

    Z płatnych kont... ale w to też trudno uwierzyć — za 3 euro miesięcznie można, między innymi, słuchać tylko wybranych przez siebie piosenek (legalny zakup kilku MP3 to chyba większe pieniądze).

  12. Jajcus 

    smk: No i z reklam w serwisie

Zostaw odpowiedź