joanna.ludmila@googlemail.com :
Udało mi się dostać miejsce na kursie angielskiego na uczelni. Po raz pierwszy od czasu matury będę mogła poćwiczyć język. Nareszcie! Trochę mam obawy, mam wrażenie, że odkąd się zaczęłam uczyć intensywnie niemieckiego, moja umiejętność posługiwania się angielskim spadła diametralnie. Wszystko mi się myli. Ale może mimo wszystko sobie poradzę. Kiedyś w końcu trzeba zacząć. W ostatnich miesiącach wspierałam mój angielski oglądaniem filmów w oryginale. A skoro już to jestem w stanie robić, to chyba nie jest tak źle z moją znajomością języka. Przynajmnie pasywną. A aktywną jeszcze pobudzę. A co!
Przypomninają mi się sytuacje ze szkoły średniej gdzie ludzie z profilu niemieckiego, na zajęciach angielskiego (już nie profilowany) mówili tym ich łamano anglo-niemieckim - co ja bym dał aby znów tak popłakać się ze śmiechu ;-)
a tak btw. to Powodzenia!
Dzieki, wassago. Mi sie tez czasem zdarza taki lamaniec. Mieszam polski z niemieckim i angielskim... Ale bardzo tego nie lubie.
Wiem jak to jest i też nie jestem z tego powodu zbytnio zadowolony.
Będąc z wizytą u koleżanki w Rumunii, przyzwyczaiłem się (i nie tylko ja) do używania na przemian niemieckiego i angielskiego, ponieważ ona zna obydwa te języki. A skończyło się to tym, że przy mówieniu powstawały takie kwiatki jak "Ich habe forgotten".
Tak więc życzę powodzenia w używaniu tych języków osobno.
Najtrudniej jest ze słowami, które występują i tu i tu, ale używa się ich w innym znaczeniu, np. "also" (tzw. false friends).
Ja mam to samo z rosyjskim, który kiedyś świetnie znałam. Teraz - blokada totalna.. A czasami trzeba używać :-)
haha, to ja wam polecam europish :)
http://www.europish.art.pl/
hey! Ojj jak ja nie lubię andielskiego a musze go się jeszcze uczyc, tak wiem, że to język bardzo potrzebny! Grrr ale ja chce sięuczyc niemieckiego!!
Taaa... z tym rosyjskim to ja też tak mam. Chciałbym choć tak umieć mówić, jak, na szczęście, rozumiem. A marzyłoby mi się płynne mówienie. Na razie okazje do ćwiczeń pojawiają się tylko sporadycznie.