joanna.ludmila@googlemail.com :
Pozyczylam sobie iBooka na kilka dni. Dzis bylam z nim na uczelni i udalo mi sie podlaczyc go do naszego WLAN-u. Poza tym, ze praktycznie pierwszy raz w zyciu przemieszczam sie z komputerem, to jeszcze nie mialam wczesniej prawie zadnego doswiadczenia z Makami. Calkiem przyjemnie... Teraz sobie wlasnie pisze na nim (dlatego nie mam polskich liter), siedzac na lozku...
Marzy mi sie notebook. Teraz to juz sie powoli robi konieczne na moich studiach. Szczegolnie, ze meczy mnie okropnie siedzenie przed moim monitorem-gigantem i sluchanie szumu komputera przez wiele godzin dziennie nie dziala na mnie dobrze ostatnio. Czuje, ze czesto wymiekam. Szkoda mi wydawac kase na nowy monitor, bo kazde euro odsuwa mnie od kupienia laptopa. Rozwazam kupienie go na raty, ale nie wiem jeszcze czy to zrobie. Nie wiem tez, czy zdecydowac sie na Maka czy na PC-ta.
Gdyby to mial byc Mac, to bylby to dwunastocalowy iBook z dodatkowymi GB dysku. W niemieckim applu jest teraz specjalna promocja dla poszczegolnych uniwersytetow, w ktorej studenci dostaja do 12% znizki na poszczegolne produkty. To skutkuje nawet dosc rozsadna kwota. Plusy Maka sa takie, ze jest przemily w uzyciu. Wszystko jest ze soba zintegrowane. Jest piekne graficznie. Mac OS X bazuje na UNIX-sie, wiec na pewno mozna liczyc na to, ze madrze dziala. Mozna uzywac go pod konsola korzystajac ze wszystkich zalet systemow linuxopodobnych. Z drugiej strony na ten moment niewiele wiem na temat Mac OS-a i wydaje mi sie czasem, ze jest troche az zbyt prosty jak na moje przyzwyczajenia i oczekiwania, ze nie jest dosc konfigurowalny. Poza tym nie wiem, czy wytrzymalabym z makowa klawiatura i jednoprzyciskowym touchpadem. Na razie dostaje szalu jak musze przyciskac dwa klawisze po dwoch (!) stronach klawiatury, zeby przejsc na nastepna/poprzednia strone lub na poczatek lub koniec dokumentu. Jest jednak jeszcze jeden plus, mianowicie na Macu tak czy inaczej mozna zainstalowac np. Ubuntu. Wiec, gdyby mi sie Mac OS X w koncu nie spodobal (w co naprawde trudno mi uwierzyc) moge z niego zrezygnowac. Zreszta, nie wyobrazam sobie, zupelnie nie uzywac Ubuntu. Za bardzo go polubilam do tej pory. Zawsze mozna (?) sprobowac zrobic dual-boot system... Minusy Maca sa takie, ze jest to drogi sprzet. I dopoki by wszystko dzialalo (a Maki maja chyba pod tym wzgledem raczej dobra opinie) to wszystko ok, ale jesli gumowa nozka pod iBookiem kosztuje 5 € za sztuke i mozna ja kupic tylko po trzy sztuki w opakowaniu (15 €...), to nie wiem, ile by kosztowala jakas powazniejsza naprawa... To samo dotyczy ewentualnych dodatkowych sprzetow, ktore mialabym dokupic w przyszlosci. Nie wiem, czy mozna do Maka uzywac tez sprzetow innych producentow. Jeszcze jednym minusem jest niska rozdzielczosc, ktorej nie mozna przekroczyc nawet, jesli sie iBooka podlaczy do monitora, ktory moze wyswietlac wysoka rozdzielczosc. Nie wiem jednak, czy to kwestia ustawien sprzetowych, czy systemu operacyjnego. Mac ma jeszcze jedna zalete w przeciwienstwie do PC-ta – przynajmniej na ten moment – mianowicie dzialaja pod nim aplikacje Adobe, ktore bardzo lubie, choc nie uzywam w tej chwili poza praca. W szczegolnosci moj ulubiony Acrobat Professional.
Gdyby mial to byc PC to nie wiem jeszcze jaki. Ale na pewno musialby byc stuprocentowo kompatybiliny z Linuxem i najlepiej bez preinstalowanego Windowsa, bo go i tak w ogole nie uzywam. A jakby co, to moge dostac za darmo z uczelni – legalnie, na czas studiow. Myslalam cos o Acerach albo Asusach. Bylam ostatnio dosc zniechecona do HPkow, ale przeczytalam, ze sa jednymi z lepiej dzialajacych laptopow pod Linuxem. Nie wiem, co myslec np. o Dellach, Toshibach, IBMach i Sony. Wydaje mi sie, ze ich pulap cenowy jest znacznie wyzszy od moich potencjalnych mozliwosci. Plusem jest oczywiscie stosunek zawartosci do ceny, a takze ewentualne ceny pozniejszych napraw czy rozszerzania komputera. Minusow wlasciwie nie ma, poza tym, ze trudno kupic – przynajmniej tutaj – laptopa bez preinstalowanych Windowsow, Office'a itp. No i czesto sa to laptopy b. brzydkie i ze zbyt duza iloscia swiatelek itp. Gdyby byl to pecet to raczej pietnastka, bo dwunastki, nie wiedziec czemu, sa znacznie drozsze.
<niesmialo>Gdyby ktos chcial wesprzec studentke w spelnieniu marzenia to moge podac numer konta... :D</niesmialo>
Po krótkim czasie używania MacOSa rzucisz linuxy w diabły. ;-)
Tak sadzisz? No nie wiem jeszcze... Co moze mnie przekonac?
Używanie.
Acery sa ok, Toshibe sam mam, na Dellach tez widzialem Ubunta i debiany sprawne. Najlepiej pogooglac za konkretnymi modelami - co jest obslugiwane a co nie.
Dobrze kupic np w Niemczech: http://www.mediamarkt.de/
Lub w CH: http://www.dell.ch/
No gdzie indziej niz w Niemczech to raczej nie kupie... bo tu mieszkam :) Szczegolnie, ze wole miec niemiecka klawiature.
Delle sa tanie, i jest duzo promocji - dell.de, dell.ch
Ja zakochałem się w 12' PowerBook G4 z SuperDrive, mam nadzieję że jeszcze go zdobędę. Miałem okazję pobawić się nim w Apple Store i zrobił na mnie ogromne wrażenie, zarówno sprzęt jak i OSX.
Obecnie używam Della, model Latitude C400 -- też 12 cali. Nie mam żadnych problemów z Debianem jako jedynym zainstalowanym systemem, wszystko śmiga. Można takie dosyć niedrogo nabyć w sklepach ze sprzętem poleasingowym. Jeżeli będziesz miała możliwość, to koniecznie sprawdź czy bateria nie jest zajechana i w jakim stanie jest matryca.
Nie wiem, jak to wygląda w Niemczech, ale w Polsce sensowny iBook 12'', czyli 1.33GHz/80GB/512MB kosztuje zaokrąglając 5000zł. A przydałoby mu się jeszcze dołożyć SuperDrive zamiast Combo, więc pewnie wyjdzie jeszcze więcej. Do tego jak na 12'' laptop 2.2kg to wcale nie mało.
Za 5000zł w świecie PC można mieć maszyne, która zdeklasuje iBooka pod każdym możliwym względem.
W ten sposób patrząc iBook jest 'ładny', a PC 'rozsądny'. Ja bym nie dopłacił 1/3 ceny za maszynę, która będzie znacznie słabsza i mniej wszechstronna tylko dlatego, że jest ładniejsza.
Używam MacOS'a, ale jakoś nie robi on na mnie zbytniego wrażenia. Ponadto wydajność tego systemu jest conajmniej mierna, co brutalnie dowodzą porównania Linux vs OSX.
Jakby mnie było stać na Powerbooka i jeszcze miałoby mi zostać reszty w kieszeni, to bym się nie zastanawiał. Ale tak nie jest, a PCty są w przeliczeniu na 1 Euro dają znacznie więcej.
Ze znizka dla studentow i parametrami, jakie wymieniles to powinno wyjsc ok. 1000 euro za 12" iBooka.
Nie wiem, jak potężnej mocy potrzebujesz. Mnie zachwyca to, że pod Debianem (z GNOME) można pracować efektywnie (w tym skład książek, prace graficzne, działająca baza danych) na komputerku sprzed 5-6 lat. Przez rok była to moja podstawowa stacja robocza. Teraz działam na komputerku sprzed 3 lat i jest bajecznie.
Pewnie, że przyjemniej jeździć nowym Mercedesem, niż dwuletnią Hondą. Ale z drugiej strony, kiedy dwuletnia Honda wystarcza do życia, a kasy nie ma w nadmiarze, to są znacznie ciekawsze sposoby wydania różnicy w cenie.
Ogromną zaletą Linuksa jest to, że działa na dość starym sprzęcie. To pozwala zaoszczędzić masę pieniędzy.
Mój znajomy kupił ostatnio na Allegro notebooka firmy IBM za... 350 złotych (tak, tak, niecałe 100 euro). Do celów prac tekstowych, programowania, używania poczty, przeglądania stron www, a nawet w jakimś stopniu prac graficzno-typograficznych, taki sprzęt na pewno może wystarczyć. A każdy krok w górę zwiększa możliwości. Za dwa razy więcej będzie jeszcze szybszy.
Skład wielu książek, obróbkę grafiki, skład nut (w tym realizację systemu do składania nut) zrobiłem na komputerze 386. (No już pomijając fakt, że jeden system do obróbki zdjęć satelitarnych stworzyłem 21 lat temu, a system do składania tekstów prawie 30 lat temu na komputerze który wszystkich pamięci razem wziętych miał mniej, niż się mieści obecnie na dyskietce.) Moc komputera w ogromnym stopniu zależy od umiejętności jego obsługi, a nie od gwizdków i dzwonków wbudowanych za ciężkie pieniądze przez producenta.
Jeśli do ceny iBooka doliczyć cenę oprogramowania (wspomniany przez Ciebie Acrobat Proffesional, a zapewne też, idąc tym tropem, Photoshop czy inny InDesign) to już wychodzą ceny ze świata, o którym słyszałem, ale do którego nie mam dostępu.
Pozdrawiam w nastroju oszczędnościowym. :)
:)
Widze, ze nie tylko ja co chwile zamiast Professional pisze Proffesional :)
A poza tym, to masz, Tato, racje, ze wiele zalezy od umiejetnosci. Z drugiej strony, komputer, na ktorym pracujesz w tej chwili, jest b. szybki, znacznie szybszy w kazdym razie niz to, co stoi na moim biurku i jest to juz zauwazalna roznica. Szczegolnie moge to odczuc porownujac wydajnosc komputera nowszego, na ktorym pracuje w pracy i mojego prywatnego.
Nie chce ryzykowac kupowania uzywanego laptopa w mysl powiedzenia, ze nie stac mnie na tanie rzeczy. Laptopy psuja sie znacznie latwiej i bardzo trudno je naprawiac we wlasnym zakresie, dlatego zalezy mi na komputerze z gwarancja.
Masz proffessionalną rację. :)
Co do klaptoków, to ja mam Acera Aspire 3610 i bez problemów działają rózne Linuksy - testowałem Ubuntu, Kubuntu, OpenSuse i teraz mam Mandrivę. Nie byłem przekonany co do wyświetlacza (1280x800). Teraz wiem, że szerokie ekrany są na prawdę fajne i wygodne - otwierasz przeglądarkę, obok leży (wisi?) sobie komunikator i nie brakuje miejsca. :)
Mam ten sam dylemat.PC Lap czy iBook12".W sumie potrzebuje zabierac ze soba ulubiona muzę plus siec WiFi.Bez grania i takich tab zbytków.Jesli chodzi o OSX mialem z nim wystarczające domowe doswiadczenie aby napisac "cool".Pytanie czy matryca 12" nie jest aby zbyt mala do swobodnego przeglądania stron internetowych?Martwi mnie również jak z komunikacja z moim PDA?Czy jest cos porównywalnego do Active Sync dla Maca?Jesli ktos mi moze odpisac ...THANX ;)