Kasia, raz jeszcze...

2 komentarze

Rozmawiałyśmy trochę przez gg i... zadzwoniłam do niej. Nie mogłam się powstrzymać. :) Rozmawiałyśmy godzinę. Tak się cieszę! Znowu wrócił do mnie jej głos. Tyle czasu już minęło. A z drugiej strony wydaje mi się, jakby to znowu wczoraj. I Fil żyje i ma 21 lat już!

PS: Program działał bezbłędnie i godzinę przed północą wysłaliśmy go z Olafem przez Internet. Jestem bardzo zadowolona z tego, jak go zrobiłam.


Komentarze do notki “Kasia, raz jeszcze...”

  1. Ma 

    O matko, Fil żyje!!! Nareszcie mam e-maila do Goski :-) Buziaki

  2. Ja-Joanna 

    Podobno schudł trochę :)

    Jak chcesz to możesz mieć jeszcze nr telefonu :)
    A adres się nie zmienił.

Zostaw odpowiedź