joanna.ludmila@googlemail.com :
Po długich przemyśleniach i z okazji nowego roku zamykam mojego kolejnego joggera. Następnego na ten moment nie będzie, więc nie szukajcie. Przerzucam się do realu. Jeśli chcecie wiedzieć, co u mnie słychać, obejrzeć nowe foty, dowiedzieć się, jak moje postępy na studiach, jakie są moje wrażenia z Mac OS X-a to zapraszam do osobistych kontaktów. JID: ja_joanna@chrome.pl pozostaje aktualny, poza tym mój e-mail: rycko@informatik.hu-berlin.de. Jogga nie kasuję, bo stanowi część pewnej historii, poza tym może ktoś znajdzie w nim jeszcze coś ważnego dla siebie.
Chcę, żebyście wiedzieli, szczególnie Sparrow, że nie ma to nic wspólnego z tym, co się na joggerze.pl ostatnio działo. Moja decyzja ma przyczyny osobiste. Po prostu nie chcę być tylko Cyberjoanną. Chciałabym móc znowu czasem dostać prawdziwy List... A z joggerem to niemożliwe, skoro wszystko wie się na bieżąco.
Mam na ten rok kilka marzeń, które zamierzam zrealizować. Jednym z kroków jest to pożegnanie.
Będę tęsknić za joggerową społecznością. Ale przecież będę Was odwiedzać!
Dziękuję Wam i pozdrawiam.
Joanna
Co tu dużo pisać. Żegnaj i wpadnij chodź na chwilę przetestować mitycznego joggera2 :)
Dzielna dziewczynka :*
A jak! :)
Życzę wszystkiego najlepszego :).
Chociaż będzie mi brakować wieści na bieżąco, to cieszę się z tej decyzji, bo widzę w niej Twój rozwój!
Cieszę sie, że mogłem Ciebie czytać :)
Ma: Wieści na bieżąco będą, już o to się nie martw!
A, tam, dzielna... Trzeba się podzielić między bit, a aminokwas :)
Mam nadzieję, że zawieszasz, nie zamykasz.
szkoda...było miło...a w marcu będę w Berlinie na targach turystycznych, jak los da, może jakoś się skontaktujemy, już nie pamiętam, jak wyglądasz, a Ty mnie na pewno nie poznasz:)
Bzinko, napisz do mnie proszę na adres mailowy, ok? W marcu powinnam być w Berlinie. Oczywiście możesz też u mnie nocować, jeśli potrzebujesz. Ja doskonale pamiętam, jak wyglądałaś, gdy Cię widziałam ostatni raz. Ale w międzyczasie pewnie się wiele zmieniło. Ja się wczoraj przefarbowałam na czarno. Choć raz w życiu. :) Jak mi się nie będzie podobało, to w każdej chwili mogę się znowu zgolić.
Naprawdę ciekawie się czytało Twój jogger... Bądź dzielna! pa
Bardzo szanuje Twoja decyzje i podziwiam Cie.
Aśku, nie chce mi sie mail do Ciebie wysłać, nie wiem, dlaczego, także mój adres znasz, więc prosze o maila krótkiego od Ciebie, żebym mogła odpisać:)