joanna.ludmila@googlemail.com :
Od wielu godzin, od kilku dni, od kilku tygodni, całe ferie, zajmuję się TeX-em, LaTeX-em itp. Najpierw była konferencja DANTE e.V. w Berlinie, potem zabrałam się za koordynowanie Kliniki (patrz dwa posty niżej), zajęło mi to znacznie więcej czasu niż myślałam. Zgłosiłam się do tego do wygłoszenia dwóch referatów na konferencji TeX-owej w Bachotku. 7 kwietnia upłynął termin nadsyłania materiałów konferencyjnych. Ja mam gotowy jeden z dwóch artykułów. Ten drugi właśnie się pisze.
Pojutrze wyjeżdżam do Gdańska, jutro cały dzień w pracy, a wieczorem na próbie chóru. Wniosek: do rana artykuł powinien być w zasadzie skończony. Jestem mniej więcej w połowie, a do tego dochodzi jeszcze korekta, ponaprawianie typografii, co w klasie dokumentu, której używam, nie jest łatwym zadaniem, bo kolumny są dosyć wąskie i ciągle jest problem z dzieleniem wyrazów. W dodatku mój artykuł zawiera sporo poleceń LaTeX-a, których nie da się przenosić.
Także zrobiłam sobie właśnie trzecią kawę dzisiaj, choć czuję, że już mnie lekko telepie i do roboty.
Gotowe artykuły oczywiście zostaną później opublikowane w Internecie. Dam znać, jak nie zapomnę.
Wspieram duchowo piewców LaTeXa.
Dziękuję.
Wróciłaś. :-)
Hmm, sama nie wiem, Smoku, może coś w tym stylu... :)