Sezon rowerowy rozpoczęty!

11 komentarzy

Zaczęłam na poważnie sezon rowerowy. Od kilku tygodni jeżdżę już na rowerze, ale, m.in. z powodu kłopotów z kolanem, trochę się do tej pory oszczędzałam i częściowo zabierałam rower do metra. Dzisiaj po próbie chóru (tak! śpiewam w chórze od lutego!) koleżanka zaproponowała wspólną jazdę do domu na rowerze. I się dołączyłam, a z nami jeszcze jeden kolega. Właśnie zmierzyłam, że było to 9,5 km, a jechałam chyba ok. 50 minut. Cóż, za szybko to nie jest, ale na moim miejskim rowerku i z moją kondycją trudno o szybszą jazdę. Sprawia mi to jednak ogromną radość i przyjemność.


Komentarze do notki “Sezon rowerowy rozpoczęty!”

  1. iss 

    Chętnie bym na uczelnię rowerkiem pomykał, ale mam dwa razy dalej, a jedyny sprawny rower nie ma przerzutek. W sumie rower fajny jest.

  2. Jajcus 

    Nasz rower niezbyt sprawny, teraz do roboty mam trochę za daleko (15km, rowerem pewnie trochę mniej), a od czerwca będę miał za blisko (kilkaset metrów). A tak jeździć, żeby jeździć, na tym gracie, to mi się nie chce.

  3. funek 

    Berlin jest niezwykle przyjaznym miastem dla rowerow... czego niestety nie mozna powiedzec o wielu polskich miastach.

  4. anghan 

    Pewnie jeździsz nadal ...

  5. Joanna 

    Ciekawe, że o tym piszesz, bo właśnie od wczoraj nie jeżdżę z bardzo głupiego powodu: przewrócił mi się rower w kolejce i nie zauważyłam, że zapięcie do niego wypadło z koszyka. Ja wysiadłam, zapięcie zostało. :( Teraz rower stoi w przedpokoju, musiałam go wnieść na trzecie piętro po schodach :( Nie mam kasy na nowe zapięcie chwilowo, więc biegam na piechotę.

  6. anghan 

    Wielka szkoda, ale nic się nie martw, ja jeszcze przez 3 miesiące nie będę mogł wsiąść na rower (po śniegu też bym jeździł).

  7. Joanna 

    Dlaczego?

  8. anghan 

    Lekarz zabronił...

  9. Joanna 

    Mam dalej nie pytać?

  10. anghan 

    Można pytać, ale po co ;)

  11. Joanna 

    Haha...

Zostaw odpowiedź