Emacs – pierwsze wrażenia

8 komentarzy

Powiem krótko: jestem zachwycona. To jest TO narzędzie, którego szukałam.
Rysiu, DZIĘKI!
Staram się powoli uczyć kombinacji klawiszowych i możliwości Emacsa. Nie wszystko jeszcze działa zgodnie z oczekiwaniami, ale jednak coraz lepiej. Znalazłam plik z ciekawymi ustawieniami, m.in. do TeX-a, Jakuba Narębskiego i kilka z nich przekopiowałam do mojego pliku ~./emacs. Działa rewelacyjnie. Szczególnie przypadło mi do gustu ustawienie które koloruje parujące się nawiasy, po najechaniu na nie, oraz „ask to quit emacs”, które jest szczególnie ważne, gdy jeszcze mi się mylą skróty klawiaturowe i ciągle zamykam emacsa zamiast zachować plik.

Co jeszcze jest genialne w Emacsie? Nxhtml-mode (tak, tak, nie chodzi o nxml-mode, ale o jego rozszerzenie). Oto lista niektórych możliwości, o które rozszerza on nxml-mode (czyli tryb edycji plików xmlowych):

  • Link handling
    • Easier insertion of tags with links.
    • Following links to edit or view.
    • Moving between links.
    • Moving files and automatically update affected links.
    • Copy link to id location and paste it back as a relative link.
    • Link checking (local links only)
  • Creating table of contents for a page.
  • Creating table of contents for a site.
  • Merging of pages and table of contents for a site.
  • Editing of inlined CSS and JavaScript?
  • Edit a fragment of a XHTML file (for blogging for example)
  • Support for folding (using FoldDwim).
  • Help for XHTML tags and CSS attributes.
  • Uploading
  • Editing of remote files.
  • Easy viewing of local and remote files in web browser.
  • Adding a popup menu to [apps] to access these features (uses AppMenu).

Komentarze do notki “Emacs – pierwsze wrażenia”

  1. smk 

    "Emacs to fajny system operacyjny, tylko szkoda że dali w nim taki kiepski edytor tekstu." ;-)

    Nie, wcale nie chcę sprowokować flejma. Po prostu IMO dobry żart. :-)

  2. Ja-Joanna 

    Flejmy to już w temacie vi/emacsa u mnie były i mam nadzieję, że ostatni raz :)

  3. smk 

    Osobiście nie znalazłem jeszcze mojego dream-edytora.
    Za pewne cechy lubię Emacsa, za pewne Vima... Obu używam jak nie mam innego wyjścia. ;-)

  4. yoshi314 

    tak samo u mnie. ale na razie bardziej lezy mi vim, dzieki dobremu wspomaganiu pisania w tex (imho)

  5. Automaciej 

    Więc jednak zostaniesz pianistką!

  6. Ja-Joanna 

    Automacieju: tak!

  7. szu 

    No to gratulacje! Wystarczy tylko Ctrl+G opanować, potem już jakoś idzie. A w przerwach M-x tetris. ;-)

  8. Ja-Joanna 

    Wow, ale fajnie, dzięku, szu!!!

Zostaw odpowiedź