joanna.ludmila@googlemail.com :
Tu Wasz reporter z samego centrum wydarzeń, z Berlina. Na ulicach wszystkim zdrowo odbiło. Mieni mi się w oczach już czarno-czerwono-żółto. Na balkonach, na twarzach, na plecakach, czapkach, koszulkach, rowerach, w samochodach, na samochodach, na dzieciach – wszędzie niemieckie flagi. Atmosfera przed rozpoczęciem MŚ gorąca bardzo. Widziałam/słyszałam dziś mnóstwo turystów, gadających głównie po angielsku.
Może trudno uwierzyć, ale samej mi się udziela ten nastrój. Szkoda tylko, że w sklepach wyłącznie niemieckie flagi, polskiej się nie uświadczy. A też bym sobie wywiesiła na balkonie, a co!
I tak sobie myślałam dzisiaj, że w Polsce nie byłoby możliwe, żeby była taka atmosfera jak tutaj. A na pewno nikt nie ubrał by dzieci w narodowe barwy drużyny piłkarskiej. Bo po prostu byłoby to niebezpieczne. No i już na pewno nie zabrałby dzieci na stadion. A tu – proszę – dzieciaki w koszulkach z flagami biegają sobie po ulicy.
W sumie nic dziwnego, że „wychowując się” w kraju raczej niesprzyjającym kibicowaniu na meczach mam teraz raczej odruch pt. „uciekać” jak widzę sportowych kibiców. A właściwie szkoda, prawda?
Nie bój żaby, to się zmienia :) Moja siostrzenica lat 3 i pól od paru dni uczy się wrzeszczeć "Polska gola", kazała nawet razem z tatą (bo obydwoje mają ospę) mamie koniecznie wyjść już teraz kupić flagę i szalik w barwach białoczerwonych :D
A ja tam piłki nie lubię, nie kibicuję, pewnie z tego samego powodu co i Ty
Musisz się kiedyś wybrać na mecz siatkówki (np. do "Spodka") - zobaczysz jak wyglądają prawdziwi kibice, szczególnie jak gra drużyna narodowa i nie ma obawy, że się zarobi po zębach od jakiegoś bandyty. ;)
Przepraszam ze w tym miejscu o to zapytuję. Joasiu, jaką polecasz książke do nauki Latexu? Nie chodzi mi o jakiś superprofesjonalny poziom, tylko taki który umozliwiłby mi napisanie pracy mgr do konca przyszlego roku akademickiego :)
Napisz do mnie maila to pogadamy. :)
Aha, znajdziesz go na głównej mojego jogga. Bo mi się nie chciało porządnie edytować strony z komentarzami.
Flaga RFN nie jest czarno-czerwono-żółta, tylko cz-cz-złota ;)
Och, przepraszam… :)
Mnie nie musisz ;)
Mnie to całe kibicowanie dziwi, sport należy uprawiać nie oglądać, może za wyjatkiem boksu. Oglądanie biegających za jedną piłką dwudziestu kolesiów, z których połowa do trzech nie potrafi zliczyć jest dla mnie udręką. Wiem że jest to maszynka do wyciągania od ludzi pieniędzy, ale żeby miliony dawaly sie na to naciągać?
Ja na szczęście zostałem skutecznie zaszczepiony przeciwko piłce nożnej, jeszcze w postawówce. Pomimo upływu lat, moja odporność na nią nie spadła.
Jedyny problem jaki miałem to WF w liceum, bo po prostu przestałem nań przychodzić. Wystarczyła mi kombinacja Aikido + Joga + basen. Ale okazało się że jestem zagrożony oceną niedostateczną i muszę zacząć chodzić. A to jeszcze bardziej uodporniło mnie na ten sport.