joanna.ludmila@googlemail.com :
Nie mogę dodać nowej drukarki. Żadnej. No i jak chciałam zresetować ustawienia drukarek, to mi się pojawiło zapytanie, czy na pewno, chcę “cancel all jobs” no to powiedziałam, że oczywiścię, że chcę. A tu się okazało, że nie tylko usunął mi wszystkie zadania drukowania, ale też… wszystkie drukarki (o to już nie pytał). Co w sytuacji, kiedy nie mogę dodać żadnej nowej jest troszkę niepocieszające.
No więc, co nie działa? Klikam “add” w Printer Setup Utility. I nie dzieje się nic. Kompletnie. Ktoś mi poradził, żeby przejść do trybu offline, bo system wyszukuje drukarki sieciowe, ale to nic nie dało. Zresztą, ja muszę zainstalować około trzy drukarki sieciowe...
Jeśli nie uda mi się tego naprawić to będzie dupa blada, bo muszę drukować. A to będzie oznaczało tylko jedno: reinstalację mojego cudnie dopieszczonego systemu. Nie zliczę w ilu miejscach mam indywidualne ustawienia, ile rzeczy instalowałam ręcznie (nie robiąc żadnych notatek z tego, bo po co!).
Próbowałam się jeszcze ratować specjalnym programem do naprawiania ustawień drukowania, ale to znowu nic nie dało.
Ech…
A jakby tego było mało to wyleciał mi materiał chroniący wejście do mojego SuperDrive przed kurzem. I chyba będę musiała ten otworek zakleić taśmą klejącą, żeby się nie burdził, bo tego kawałka materiału nijak nie wcisnę sama z powrotem, musiałabym rozebrać laptopa, a nie chcę stracić gwarancji. A żeby z powodu takiej pierdoły wysyłać mojego PB do Apple, no cóż...
Pewnie nic z tego nie będzie, ale czy drukarki sieciowe przypadkiem nie mają swoich cd z driverami, które ułatwiłyby zadanie?
Może coś to pomoże:
http://www.macosxhints.com/article.php?story=20020827081141461
nie w temacie dokładnie, ale...
Arghil: pod win32 mają, ale pod OS X na szczęście nie. Tu wszystko chodzi samo... (przynajmniej niektórym ;-)
Btw. Apple Bonjour pod Win32 pozwala instalować drukarki sieciowe bez dodatkowego softu ,,dedykowanego'', który zazwyczaj cierpi na jedną wadę --- producenta sprzętu tak na prawdę nie było stać na jego napisanie. A wiadomo: my udajemy, że pracujemy, a oni udają, że płacą.
Może spróbuj z innego użytkownika? Jak mi ześwirowało coś to założyłem nowego usera i potem przeniosłem całe moje Library do niego. Ustawienia były, a problem się rozwiązał. :-)
JPC, próbowałam. Nic to nie dało. Wyczyściłam wszystkie ustawienia drukarek. Naprawiłam prawa dostępu do plików w programie Disk Utility (podobno to też czasem przeszkadza). Problemem nie jest, że wyświetla się okno wyboru nowej drukarki sieciowej czy lokalnej, ja wybieram, a ona się nie dodaje. Problemem jest, że to OKNO się nie wyświetla. Mam związane ręce.
Chętnie dodałabym drukarkę z linii komend, ale nie wiem, czy jest taka możliwość. Albo przez jakiś webowy interface, jak cups pod Linuxem.
Arghil, tu nie chodzi o drivery, jak już wspomniałam kilka zdań wyżej.
A tak w ogóle podsystem druku jest uruchomiony? (możliwe, że tam jest jakiś cups, którego da się zmusić do pracy). Niestety mogę tylko zgadywać, bo nie mam Maca, można jeszcze - jak masz możliwość - porównać z innym Maciem.
Mam możliwość, na biurku obok leży iBook, ale z Pantherą, a nie z Tigerem. Mogą się różnić.
Cups chyba jest i działa, o ile dobrze pamiętam. Gdzieś widziałam, że się pokazywało coś takiego.
Jest jeszcze Webmin: http://www.webmin.com/, ale jeśli masz tylko CUPSa to niewiele pomoże.
CUPS ma sympatyczny interfejs via www, szukaj pod http://localhost:631 - może być zablokowany w pliku konfiguracyjnym.
MAC OS X ma sporo z FreeBSD poczytaj w handbooku o drukowaniu: http://www.freebsd.org/doc/en_US.ISO8859-1/books/handbook/
Ale proszę nie przenosić ton manuali i narzędzi z Linuksa/FreeBSD na Mac OS X, bo to raczej nie tędy droga.
Btw. OS X jest mniej więcej tak samo bliski FreeBSD, jak Linuksowi. ;-)
U mnie ten panel dodawania ładnie chodzi... Może się okazać, że bez reinstalacji się nie obędzie, ale jak zgrasz sobie Library i /Applications, to duża część dopieszczania powinna się bezproblemowo przenieść.
JPC, MAC OS X przejął sporo z FreeBSD, z Linuksa raczej nic z uwagi choćby na licencję. Skoro Super Utility zawiodło, to może warto sięgnąć do źródeł i spróbować dodać drukarkę bez klikania. Nie trzeba ton manuali ale wiedza nie szkodzi, przeciwnie pozwala na szybsze rozwiązanie probelemu.
Czekam na ciąg dalszy historii: czy skończy się reinstalacją jak w Windows czy nie.
Pozdrawiam
Tomek: a CUPSa też przejął z FreeBSD? Nawet taki tar np. jest GNU, bo BSDowy się do niczego nie nadaje. ;-)
localhost:631 chodzi, ale nie wiem, czy tam dodana drukarka będzie wszędzie śmigać bez problemów... Nie mówie już o tym, jak zrypany jest ten niskopoziomowy interfejs CUPSa. (wiem co mówie, używałem tego pod Linuksem)
Apropo sięgania do źródeł, to najlepiej byłoby sięgnąć do tych właściwych i naprawić Printer Setup Tool. ;-)
Co do samej reinstalacji --- zawsze jest to rozwiązanie i to wcale nie najgorsze. Chodzi raczej o to, jak długo to trwa i jak łatwo można przenieść wszystkie ustawienia i inne ważne rzeczy na nowy system. Pod Linuksem i OS X --- bardzo łatwo. Pod Windows --- wyjątkowo trudno.
No więc localhost:631 nie działa. Nic tam nie ma.
Ja podejrzewam, że się skończy reinstalacją. Fakt jest taki, że kupiłam tego PB w grudniu i to był mój praktycznie pierwszy prawdziwy kontakt z Makintoshem, co spowodowało, że BAAAARDZO go testowałam. Wszerz i wzdłuż. Bardzo dużo instalowałam, przeinstalowywałam. Przewinęło się przez niego mnóstwo programów. Już w marcu była chwila, kiedy myślałam, że trzeba będzie reinstalować system, bo miałam koszmarne problemy z fontami (trochę ich sama pododawałam). Kiedyś mi się zawiesił system jak otwierałam character palette no i od tamtej pory przez kilka tygodni mi się ta tablica znaków pojawiała przy każdym ekranie logowania… a w którymś momencie zniknęła. Uporządkowałam fonty i problem minął.
Także, Tomku, zobaczymy. Reinstalacja nie byłaby taka zła. Przy reinstalacji robi się sporo porządków, no i zawsze się człowiek czegoś nowego nauczy. A Mac OS X-a jeszcze nigdy nie instalowałam. Może przy okazji zrobię małą partycję dla Ubuntu…
Można jeszcze rzucić okiem do logów (mam nadzieje, że tego nie wyłączyli twórcy OSX).
GNU tar jest rozszerzonym tar, to tak jak jest z vi i VIM. Pomijając kwestie kernela i narzędzi z jego okolicy to reszta nie jest specjalnie powiązana czy to z BSD czy Linuksem (np. X, KDE, Gnome, Samba i itd...), można je zarówno na jednym jak i na drugim znaleźć.
Joanno rzuć okiem na to:
http://cups.org/articles.php?L191
i na to:
http://www.macosxhints.com/article.php?story=20050519111021500
(szczególnie na ostatni komentarz)
W każdym razie powodzenia w "walce" z opornym sprzętem.
Arghil: Logi są - /Applications/Utilities/Console i tam trzeba sobie znaleźć plik logów od cupsa, ale czytanie logów, o ile kształcące, jest zazwyczaj dość kłopotliwe dla nienawykłych oczu. ;-)
Ciekawe z tym CUPSem, tak jakby zdechł... Faktycznie te linki mogłby może coś pomóc... :-)
cups – mojej drukarki nie ma wśród wspieranych sterowników! Może jest za nowa… (mamy ją dopiero pół roku)
co do drugiej wskazówki Twojej, Arghil – niestety nic to nie dało
aha, a cups ruszył, nie wiem czemu, już działa (w przeglądarce)
A cóż to jest za drukarka?
EPSON Stylus Photo D68 (na razie próba lokalna; mam jeszcze trzy drukarki w pracy do dodania, wszystkie sieciowe)
Sieciowe u mnie chodziły bez problemu, chociaż do najnowszego modelu HP (następcy mojej domowej LJ 1200) nie było PPD. Nie zgłębiałem tego dalej, bo nie było mi potrzebne...
Tak się głupio spytam: Generalnie, co się robi, jak w OS X nie ma sterowników do Twojej drukarki? ;-)
Ściąga się je ze strony producenta (do tej pory nie udało mi się przetestować – bo właśnie wynikła ta sprawa z niedziałającym dodawaniem drukarek, od tego się zaczęło). Innego wyjścia chyba nie ma.
Jeśli dana drukarka rozumie PCL3, PCL5, PCL6 lub PostScript to zawsze można się ratować jakimś innym (ogólnym) sterownikiem.
@JPC
Może, w którymś logu będzie pisało co "boli" tego "ułatwiacza" dodawań drukarki (wiem, że to nie jest proste rozwiązanie, ale znacznie ułatwia prace) ;)
Arghil: Można, ale to nieeleganckie. :P Nie po to mam 1,5GB sterowników do drukarek na dysku, żeby stosować nieeleganckie rozwiązania. :P
Prędzej bym się zastanawiał, czy dodanie w odpowiednie miejsce PPD ujawni się jako dodatkowa pozycja w menu drukarki, czy też trzeba więcej kombinacji. ;-)
Co do logów --- wydaje mi się, że brak CUPSa mógł go boleć... Joanno, czy nadal nic się nie poprawiło w tej kwestii?
Zajrzałam do cupsowych logów i przetestowałam, co się z nimi dzieje, jak próbuję dodać drukarkę. W error_log nie pojawia się nic! W access_log widać:
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:18 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 194
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:18 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:18 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:28 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 194
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:28 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
localhost - - [26/Jun/2006:09:25:28 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
localhost - - [26/Jun/2006:09:27:01 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 194
localhost - - [26/Jun/2006:09:27:01 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
localhost - - [26/Jun/2006:09:27:01 +0200] "POST / HTTP/1.1" 200 240
W error_log znalazłam takie kwiatki:
I [26/Jun/2006:00:33:23 +0200] Full reload is required.
E [26/Jun/2006:00:33:23 +0200] LoadAllPrinters: Unable to open /private/etc/cups/printers.conf - No such file or directory
E [26/Jun/2006:00:33:23 +0200] LoadAllClasses: Unable to open /private/etc/cups/classes.conf - No such file or directory
I [26/Jun/2006:00:33:23 +0200] Full reload complete.
Ale nie potrafię stwierdzić, przy okazji jakich operacji się to pojawiło. Być może podczas czyszczenia wszelkich plików konfiguracyjnych, więc by to nie dziwiło. Ale nie wiem.
Jest jeszcze takie coś:
E [24/Jun/2006:22:11:46 +0200] get_printer_attrs: resource name '/printers/ ' no good!
Gdyby to był linux, powiedziałbym, że twoją konfigurację CUPS'a z jakiejś przyczyny szlag trafił i wypadałoby go po prostu przeinstalować. Ale nie przypominam sobie, żeby CUPS występował jako osobny 'pakiet' podczas instalacji OS X.
W 'printer.conf' cups przechowuje informacje o zainstalowanych drukarkach zaś w 'classes.conf' definicje klas. Są to normalne pliki
tekstowe. Może z powodu ich braku narzędzie wizualne nie potrafi utworzyć nowej drukarki. Spróbuj utworzyć puste pliki np. przez:
touch /private/etc/cups/printers.conf
touch /private/etc/cups/classes.conf
zobacz też czy w tym katalogu nie ma jakiś poprzednich wersji (*.old)
Może coś jeszcze będzie w pozostałych logach?
@JPC
W PPD są wszystkie informacje o danej drukarce
Mam dla Panów surprise:
2006-06-26 17:09:38.254 Printer Setup Utility[282] *** -[FireWireBrowser startBrowsing]: selector not recognized [self = 0x50fe120]
2006-06-26 17:09:38.255 Printer Setup Utility[282] *** -[FireWireBrowser startBrowsing]: selector not recognized [self = 0x50fe120]
2006-06-26 17:09:42.120 Printer Setup Utility[282] *** -[FireWireBrowser startBrowsing]: selector not recognized [self = 0x5676e90]
2006-06-26 17:09:42.121 Printer Setup Utility[282] *** -[FireWireBrowser startBrowsing]: selector not recognized [self = 0x5676e90]
Przy czym Google znalazło hasło [FireWireBrowser startBrowsing]: selector not recognized dokładnie 1 (słownie: JEDEN) raz:
http://tnij.org/fhx
Poza tym, oba pliki .conf jak najbardziej istnieją. Miały dziwne prawa dostępu: 600, więc zmieniłam na 644, choć nie wiem, czy słusznie. I wtedy właśnie kliknęłam na dodanie drukarki i pojawiły się te błędy.
Najwyraźniej jednak to jest TEN błąd. Bo w logu pojawił się wcześniej również. Wygląda na to, że nie ma nic wspólnego z cups. Ale na próżno szukać w Sieci czegokolwiek na temat tych FireWireBrowser. W całym Internecie Google było w stanie znaleźć tylko ten jeden wątek na angielskim forum o Macach.
Arghil: PPD zawiera wszystkie, ale tylko pod warunkiem, że to drukarka PostScriptowa. :-)
Co do tych dwu plików, to były ok:
ibook-jpc:~ jpc$ ls -l /private/etc/cups/{classes.conf,printers.conf}
-rw------- 1 root lp 2430 Jun 1 2005 /private/etc/cups/classes.conf
-rw------- 1 root lp 343 Jun 23 23:47 /private/etc/cups/printers.conf
Ten FireWire Browser wygląda śmiesznie... A system sam tej drukarki nie wykrywa po podpięciu pod USB? W ogóle nie reaguje na nią? (co logi mówia podczas wpinania?)
Główny log – console.log – nic nie mówi.
Reakcji brak. Jakiejkolwiek.
Ale tak to już na Macu działa. Reakcja jest tylko tam, gdzie być powinna. Np. jak podłączysz aparat fotograficzny to nic się nie wydarzy dopóki nie włączysz programu do ściągania zdjęć z aparatu, który natychmiast zacznie je ściągać.
Eee.. to zależy jak ustawisz. U mnie iPhoto się ładowało automatycznie, dopóki tego nie wyłączyłem. A drukarka USB też mi się sama dodała, jak ją wpiąłem. :-)
I co udało się coś z tym zrobić?
Tak, tak, poczytajcie sobie najnowszy mój wpis! :)
Już czytałem :D