Kawa, epilog część pierwsza

3 komentarze

Oddałam wczoraj PowerBooka do serwisu. Przegląd i naprawa mają potrwać około 5--7 dni. Jeszcze nie wiem, ile mnie ta przyjemność będzie kosztować, mają zadzwonić. Wiadomo już, że na pewno będę miała wymienioną klawiaturę. W związku z tym mam teraz tydzień urlopu od komputera i zupełnie nie wiem, co mam robić z wolnym czasem. Bardzo, bardzo ciekawe doświadczenie.


Komentarze do notki “Kawa, epilog część pierwsza”

  1. Tomek 

    Nie dali komputera zastępczego? Cóż brak dbałości o klientów-maniaków komputerowych! Nie zaleję piwem mojego notebooka, nie dam im zarobić!

  2. Automaciej 

    Jestem na wsi i dostępuję do Sieci przez komórkę (IrDA/GPRS). Dzisiaj rano aparat odmówił posłuszeństwa, wyłączył się i nie chciał włączyć. Miałem więc zaczątki tego właśnie ciekawego dośwadczenia...

  3. CitricAcid 

    Hehe. Mnie też to doświadczenie dotknęło. Z tym, że mój komputer i jego osprzęt jest jak najbardziej OK. Miałem remont łazienki, który zaabsorbował cały wolny czas.

Zostaw odpowiedź