Kawka, epilog czesc druga

17 komentarzy

330€. Tyle mnie kawka piatkowa kosztowala. Chyba musze szukac dodatkowej pracy.


Komentarze do notki “Kawka, epilog czesc druga”

  1. Michał Górny 

    Współczuję. Jakbym miał tyle za naprawę PC płacić, to bym sobie nowego wolał kupić... ale w cenach Maców się orientuję i nie chcę orientować.

  2. Arghil 

    Ojoj sporo :( Współczuje

  3. Riddle 

    O kurka.

  4. Tomek 

    Pół komputera Ci wymienili? Klawiatura tyle nie może kosztować.

  5. Ja-Joanna 

    To nie byla tylko klawiatura. Jeszcze jakas czesc na ktorej ona lezy (130 euro + VAT). No i "robocizna"

  6. CitricAcid 

    Współczucia.

  7. szu 

    Zdzierstwo. Chyba najwięcej to wzieli za te znaczki z jabłuszkiem na klawiaturze. Maan...

    Swoją drogą myślałem, że apple'owskie laptopy są zabezpieczone przed zalaniem, tak jak to robi parę innych firm. :/

  8. Piotreckh 

    Drogo... kupiłabyś za to ponad pół mojego notebooka.

  9. Ja-Joanna z pracy 

    Piotreckh, nie musisz mi tego mówić.

    Szu, co to znaczy, zabezpieczone przed zalaniem. Nie mają wbudowanej ręki, która wysunie się powstrzymując przewracający się kubek z kawą! A do środka nic się nie dostało! Właśnie chyba o to chodzi. Tylko klawiatura i Top Case ucierpiały.

    Trzymajcie kciuki, będę próbowała jednak załatwić pokrycie kosztów z ubezpieczenia. Powinno się udać (to jest ubezpieczenie Hausrat, czyli chyba mienia, nie wiem, jak się na polski tłumaczy).

  10. szu 

    Zabezpieczone przed zalaniem, czyli można wylać szklankę wody na klawiaturę i nic się z komputerem nie stanie, zwyczajnie woda wyleje się na biurko pod komputerem.

    No jeśli uszkodzeniu uległa tylko klawiatura i skasowali za to "tylko" 330 euro, to moim zdaniem taki stan rzeczy woła o pomstę do nieba. Niechże klawiatura kosztuje 33 euro, a robocizna dwa razy tyle, to i tak będzie sporo.

    Myślę, że jeżeli tak się sprawy mają to liczba zwolenników Apple'a może szybko skruszeć. W chwili obecnej trudno nie zauważyć, że to już nie jest macintosh tylko pecet. Z resztą zaprojektowany przez Intela a nie Apple'a. Biorąc pod uwagę, że awaryjność np. PowerMaców wynosi 17% w okresie gwarancyjnym i 23% w pierwszym miesiącu po gwarancji. A mało który z naprawianych egzemplarzy jest naprawiany tylko raz, to niedługo przy zakupie takiej maszyny trzeba będzie brać pod uwagę cenę części zamiennych, przeglądów gwarancyjnych i ich ewentualnych zamienników. ;-)

  11. Ja-Joanna z pracy 

    Szu, czytaj uwaznie: to nie byla tylko klawiatura. TopCase kosztowala 130 euro plus VAT.

  12. szu 

    Czym jest TopCase?

  13. Ja-Joanna z pracy 

    TopCase to jest ogolnie mowiac gorna obudowa od laptopa. Na niej lezy klawiatura. O ile sie nie myle TopCase zawiera tez w sobie touchpad i pewnie dlatego jest taka droga.

  14. Tomek 

    Po co wymieniali top case? Zalało touch pad i nie działał?
    Czy po wymianie masz dalej gwarancję czy tylko pozostał po niej papier?

  15. J. 

    Jak odbiore kompa to sie wszystkiego dowiem. Na pewno zachowam czesc gwarancji, przeciez monitora nie zalalo.

  16. Tomek 

    Jeśli jeszcze nie zapłaciłaś to zarządaj od serwisu specyfikacji kosztów i wymienionych elementów z wyjasnieniem. Oczywiście powinnaś się jeszcze potargować i zakwestionować połowę przedstawionej specyfikacji.

  17. Joanna 

    Na to nie wpadlam i na to juz za pozno, bo _zatwierdzilam_ ten koszt. Nie sadze, zebym mogla sie jeszcze do czegokolwiek przyczepic.

    Ale postaram sie dowiedziec, co dokladnie i dlaczego mi wymienili.

Zostaw odpowiedź