joanna.ludmila@googlemail.com :
i mam za swoje. :) Otóż zawsze miałam słabiutkie paznokcie i „kompleksy” z tego powodu. No i zrobiłam sobie dziś właśnie sztuczne, żelowe paznokcie. Miały być krótkie dosyć, ale pani się uparła, no i... muszę się uczyć pisać na klawiaturze od nowa. Jak to określił Automaciej – na płasko. :) Gorzej z pisaniem smsów, bo na komórce są malutkie przyciski.
Ale na razie daję radę. I zostają. Bo, jak mówiła moja Babcia „chcesz być piękna musisz cierpieć”. O!
Update (7.09.2006, 15:12): Skróciłam sobie wczoraj wieczorem pazurki. Za bardzo mi przeszkadzały. Teraz jest już tak, jak miało być. A piłowanie ich zajęło mi chyba ze dwie godziny... :)
Update (12.09.2006, 23:38): Obiecane zdjęcia:
Szkoda, że w tych czasach „piękno” straciło prawdziwą wartość…
Michał dostałeś okres?:)
A gdzie tu masz naprawdę piękną dziewczynę? Jedną na miesiąc może zobaczę, a reszta w większości obrzydliwa. Ludzie gustu nie mają i tyle… XXI wiek.
Jak to gdzie, ja jestem piękna:D
A gustu może Ty nie masz i wszystko dlatego:)
Nie ma to jak prawdziwy samokrytycyzm…
hm... ale czytajac ten wpis tak sie zastanowilem: co maja dlugie paznokcie wspolnego z pieknem? wiem, gust jest na prawde rzecza bardzo wzgledna - ale ani mi, ani 6 innym osobom, ktorych specjalnie o to zapytalem, sie z tym nie kojarzy (wiecej - polowa nie zwraca na to w ogole uwagi, druga polowa woli krotkie). wnikal dalej nie bede, pewnie sa ludzie ktorzy to lubia. Byc moze tylko kobiety. Ale po prostu ruszyl mnie ten temat:P pozdrawiam
Ale przecie pisałam, że nie chciałam mieć długich, prawda? Tylko ŁADNE! :)
No chyba że tylko ładne. Bo naprawdę piękne jest tylko to, co naturalne…
poprosimy zdjęcie :P
Zastanowię się... :)
LOL, ale numer, ja chce zdjecie!
Buziaki!
Dobrze, że przynajmniej umiesz sobie je opiłować ;) Kiedy ja miałam tipsy, to grzecznie czekałam, aż się nade mną Pani od manicure zlituje. Ja mam zdjęcie, jeśli ktoś nie wie, jak tipsy żelowe wyglądają :P
Nie wiem, czy dostajecie powiadomienia o updacie w notce, ale w każdym razie zrobiłam te zdjęcia...
PS: Nie przestraszcie się stupem przy paznokciiu – opiłowywała je dziewczyna, która się jeszcze uczyła no i trochę mnie przy tym poraniła. Ale całą resztę robiła profesjonalistka.
Moje wyglądały tak: http://claygirl.rakieta.pl/foty/2006-02%20self08.jpg
(już nie mam żelu)
Wspomniałaś, że miałaś słabe paznokcie i zawsze o nich marzyłaś. Zrobiłaś to, bo wreszcie się spełniło, nie koniecznie tak jak sobie wymarzyłaś. Paznokcie żelowe nie muszą być długie jak tzw. "lachociągi" (przepraszam za wulgaryzm), ale mają być schludne, niełamliwe i praktyczne. Pisanie na "płasko" nie jest komfortowe, ale po opiłowaniu? W sam raz! Reasumując: miej krótkie, żelowe, nieobgryzione, schludne paznokcie, które wydają ci się komfortowe. Wtedy nikt nie będzie na nie zwracał uwagi, czy będą ładne czy nie. Chyba, że nie bardzo Ci to pasuje?
Tekst popełniony przez reprezentanta płci męskiej.
Teraz jest tak, jak ma być. I nie są długie. I nie muszę pisać na płasko :) Trochę wzrosła częstotliwość literówek. Ale tylko trochę. :)
Byłam ostatnio na uzupełnianiu żelu i babka mi poprawiła wszystko tak, jak chciałam (długość, grubość).
I bardzo dobrze! Obejrzałem zdjęcia Twoje i Claygirl. Powiem Wam, że gdybyście podawały mi piwo w krótszych lub dłuższych, to bym się nie obraził. Nawet, jeżeli pogrozicie paluszkiem za ten lekko szowinistyczny komentarz w stylu Ferdka Kiepskiego, to też przyjmę z pokorą, bo rączki macie odpowiednie! Zadbane i kobiece! Resztę sam sobie "dorobię"...
Nie ma co mieć kompleksów z tak błachych powodów! Jest OK.
:)