Apple Mail – obudzony do życia

2 komentarze

Miałam ogromny problem z programem Apple Mail po reinstalacji systemu. Po kliknięciu na ikonę „nowy mail” musiałam czekać ok. 10 minut (sic!), zanim otworzyło się okno, przy czym cały program był w stanie zawieszenia. Podobnie działo się często, gdy chciałam po prostu przeczytać jakiegoś maila. Pojawiało mi się „Loading message...” i ładowało i ładowało i ładowało. Trochę denerwująca sytuacja, szczególnie, że miałam ostatnio i mam mnóstwo mailowej roboty (m.in. w związku z chórem, ale o tym w innym poście).

Ale coś mnie tknęło. I skojarzyłam, że do mojego Keychain nie zostały automatycznie zaimportowane certyfikaty systemowe, a tylko te prywatne. Po pół godzinie szukania root-certificate dla moich certyfikatów mailowych i wkopiowaniu ich do X509Anchors wszystko zaczęło działać jak dawniej.

Ale weź się, kurczę, człowieku domyśl, że chodzi o certyfikaty, jak Ci się program mailowy zawiesza!


Komentarze do notki “Apple Mail – obudzony do życia”

  1. Bonjoure 

    Ale Ty, jako zdolna "Bestyjka" domyśliłaś się. Brawo! Ja nie znam Mac-a, więc pewnie bym przy kolejnym poście rzucił kompem w ścianę...

  2. Ja-Joanna 

    Tak jest!

Zostaw odpowiedź