joanna.ludmila@googlemail.com :
No to jadę. Jest nieźle. Lekki katar i odrobinę zmieniony głos, ale chyba dam radę. Zrobiłam, co mogłam, żeby oczyścić górne drogi oddechowe i żeby wydobrzały. Warunki pogodowe są, jakie są i niestety dotyka to wielu z nas — w chórze, ale nic się na to nie poradzi.
Humor mi dopisuje, fryzura nowa, ciuchy częściowo też, a to umacnia poczucie własnej wartości, tak ważne do głośnego śpiewania. Znajomi z Polski dotarli w ⅔ (reszta utknęła z dwiema przedziurawionymi oponami pod Opolem), więc i widownia będzie (+ część berlińska, m.in. sąsiadka i koledzy z pracy).
Myślę, że będzie świetny koncert!
⅔ ← U+2154 ;-)
Powodzenia na koncercie!
Lepiej?
Lepiej :-)
(I tak było przyzwoicie)