joanna.ludmila@googlemail.com :
Skończyłam i oddałam stronkę punktualnie o 1:00. Jeśli macie ochotę, możecie obejrzeć wersję, którą oddałam. Dostępne są do niej dwa dodatkowe CSS-y: jeden alternatywny, który można przełączyć np. w FF oraz CSS do drukowania (można podejrzeć korzystając z plug-inu do FF WebDeveloper. a tam CSS -> Display CSS by mdia type -> print). Na stronce jest dostępnych kilka accesskeys: i, t, l, n, r, x, c, w.
Konstruktywne uwagi wciąż mile widziane. Styl alternatywny powstał wyłącznie na potrzeby zadania domowego i nie będzie stosowany w przyszłości na tej stronce.
Jak już zapewne wspomniałam, musimy na przedmiot Cyfrowe media stworzyć stronę w XHTML 1.1, a dokładnie trzy strony i utworzyć trzy różne CSS-y, przy czym nie jest powiedziane, że jeden CSS do jednej strony, więc wychodzę z założenia, że mogą to być np. CSS-y dla różnych mediów.
Jakiś czas temu obiecałam znajomemu Januszowi M. Nowackiemu, że zajmę się jego stronką, a konkretnie częścią dotyczącą zdigitalizowanych przez niego fontów. Ładnie mi się te sprawy na siebie nałożyły, więc odrabiając pracę domową równocześnie robię lay strony dla Janusza.
Postanowiłam zamieścić tu do niej linka, bo oddanie jutro o północy, a może macie jakieś krytyczne uwagi. Uwaga! Edytuję stronę na swoim komputerze i przesyłam potem na serwer, więc czasem może tam coś nie działać. Poza tym istnieją tylko trzy strony, choć linków jest więcej (przyszłościowo): index.html, torunska.html i licencja.html. A oto i link. Czekam na konstruktywną krytykę. Nawet jeśli nie zdążę jej uwzględnić w pracy domowej to może w końcowym projekcie (który będzie chodził na Wordpressie i zawierał trochę więcej stron niż w tym projekcie layoutu).
Dodam jeszcze, że to w dużym stopniu mój debiut, m.in. pierwszy raz tak poważnie korzystałam z Photoshopa/ImageReady przy przygotowywaniu stronki. Powstała ona w całości od zera (kwiat został wycięty ze zdjęcia i trochę ma zmienione kolory, to samo dotyczy zdjęcia Janusza). Pewne inspiracje widać gołym okiem, mam jednak nadzieję, że to przejdzie :D.
Przygotowuję właśnie prezentację do mojego piątkowego wykładu o tworzeniu prezentacji latechowych z pomocą pakietu beamer i przy tej okazji już dużo się nauczyłam (cóż, nikt chyba nie oczekuje, że będę znała wszystkie 214 stron dokumentacji na wylot).
Przed chwilą nauczyłam się, jak dołączać do pdfa filmy! Udało się chyba za dziesiątym czy piętnastym razem. Otóż Acrobat potrafi wyświetlić tylko sobie znane formaty, przy czym mov – movowi nierówny itd. Ale w końcu wpadłam na to, żeby spróbować z plikiem avi i się udało! Ważne jest, żeby zdefiniować wymiary filmu, bo inaczej usłyszymy tylko dźwięk. A więc:
\usepackage{multimedia}
Opcja
...
\movie[width=160px,height=120px,
poster,autostart,showcontrols]{}{bowling.avi}
poster powoduje wyświetlanie pierwszej klatki filmu, gdy ten nie jest odtwarzany. autostart — chyba jasne. showcontrols wyświetla pod filmem przyciski sterujące, które domyślnie są ukryte.
Do pdf-a można również dołączyć dźwięk (poleceniem \sound), jednak nie udało mi się znaleźć odpowiedniego formatu pliku. Nie udało mi się też w pomocy do Acrobata dowiedzieć, jakie pliki potrafi wyświetlać.
Kurier przywiózł dziś aparat fotograficzny, który zamówiłam dla mojego brata (na jego prośbę). Jak już kurier pojechał, otwieram pakunek, a tam — owszem Canon Powershot, ale nie S3 IS, którego chciał mój brat, lecz G7 — o niemal 100 € droższy model. Ale zapłaciłam za tańszy.
Poszperałam trochę po Internecie i wyszło na to, że ten G7 jest w zasadzie w większości aspektów lepszy od S3 IS. Ma 10, a nie 6 Megapikseli, jakiś lepszy silnik, większy ekranik, własne akumulatorki itd. Jednakże nie ma obrotowego ekraniku i zoom optyczny tylko sześcio-, a nie — jak S3 IS — dwunastokrotny. Jest znacznie mniejszy nniż S3 IS i znacznie od niego lżejszy. Ma trochę — powiedziałabym — oldschoolowy wygląd, nikt by po nim nie poznał, że ma takie bogate wnętrze, co w Polsce (sorry!) ma jednak znaczenie.
Dzwonię do brata, a brat po krótkim wahaniu kazał mi aparat wymienić na S3 IS.
I tyle historii, jutro do nich dzwonię.
Chciałam tylko powiedzieć, że mamy dzisiaj 9 grudnia, a na moim balkonie jeszcze kwitną kwiaty. Nie podlewane od co najmniej miesiąca, żyją swoim życiem i mają się coraz lepiej.
Weselna broń
: S_T___E_A
Kto zgadnie, co to? Bo ja już kilka godzin nad tym spędziłam ;), a to ostatnie hasło w krzyżówce :P
Zadanie na najbliższe dwa tygodnie: zrobić stronę internetową w XHTML 1.1 i z CSS-em, która będzie dostępna (accessible). Co najmniej dwie podstrony ma mieć i coś tam jeszcze. A ponieważ i tak właśnie przygotowuję stronę internetową dla znajomego to będzie to szablon do Wordpressa, który potem na jego stronie wykorzystam. O!
No to teraz pora nadrobić zaległości z dwóch dni i trochę poczytać. Dobrze, że mam Pogram Perwszy Polskiego Radia, bo już bym w ogóle nie wiedziała, co się w świecie dzieje. ;)
gazeta.pl i inne gazetowe serwisy: blox.pl, gazetawyborcza.pl i kilka innych od wczoraj nie działają. Konkretnie to od wczesnych godzin wieczornych. Dziwnie mi bez gazety. Aż weszłam wieczorem na wp i onet, żeby zobaczyć, co słychać w wielkim świecie. Myślałam, że po nocy będzie już wszystko grało, a tu ciągle nic. Chyba jakaś większa awaria musiała być.
Jajcuś miał rację:
Cyber-atak na Gazeta.pl
W czwartek, 30 listopada o godz. 19.00, Gazeta.pl stała się obiektem cyber-ataku. 80 tysięcy komputerów, w przeważającej części z zagranicy, zaczęło łączyć się z pierwszą stroną Gazeta.pl w tym samym czasie. Ich celem nie było włamanie do systemu, ale zablokowanie go. Komputery łączyły się z Gazeta.pl początkowo z adresów na Łotwie, w Rosji, Hiszpanii, Iranie, a dziś także z krajów azjatyckich. Ruch na portalu był wczoraj 500 razy większy niż normalnie.
Na co dzień ze stronami Gazeta.pl łączy się milion użytkowników. Gazeta.pl zaraz po ataku rozpoczęła działania obronne we współpracy z Netią i Telekomunikacją Polską. Celem trwających prac jest odcięcie połączeń z atakującymi komputerami. W wyniku ataku mogą być kłopoty z łączeniem się z pierwszą stroną portalu. Natomiast strony serwisów: forum.gazeta.pl, gazetawyborcza.pl, blox.pl, wiadomosci.gazeta.pl, gazetapraca.pl, sport.gazeta.pl, edziecko.pl, dom.gazeta.pl, etc. powinny być lepiej dostępne. Przepraszamy naszych użytkowników za trudności. Bardzo się staramy, aby sytuacja wróciła do normy - mówi Maciej Wicha, dyrektor w portalu Gazeta.pl.
Prace nad obroną i usunięciem skutków ataku przez zespół specjalistów z Agory, Netii i Telekomunikacji Polskiej trwają. Obecnie, dzięki działaniom obronnym, portal utrzymuje 70 proc. swojego normalnego ruchu. Korzystanie z Gazeta.pl jest całkowicie bezpieczne i nie grozi zawirusowaniem komputerów użytkowników. Celem ataku jest uniemożliwienie korzystania z portalu, a nie jego zawirusowanie. Jest to pierwszy atak tej skali na portal Gazeta.pl.
Źródło: medianews.com.pl, opublikował: Michał Czarnecki, data: 1.12.2006
za: wykop.pl
Pozostaje mi cierpliwie czekać, aż sytuacja się unormuje, a portalowi gazeta.pl życzę powrotu do zdrowia.
www.flickr.com
|