...ale poza tym spokojnie. Okna nowe, solidne, więc w środku jest nawet cicho. Samoloty chyba odwołane, bo już żadnych nie słychać od kilku godzin, a mieszkamy przy lotnisku. W domu ciepło, cicho, sucho, prąd jest.
No właśnie przed chwilą kawał dachu spadł na podwórko, na szczęście chyba na małą ilość samochodów, a mój na szczęście chyba się zepsuł i go dziś tu nie ma ;)
Ale czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałem. I nie słyszałem...
A ja dzisiaj nawet rzucałem bumerangiem rano, w drodze do pracy. A nie jest łatwo na wietrze, potrafi polecieć sto pięćdziesiąt metrów z wiatrem.
Srasznie się przy tym ubłociłem...
No właśnie przed chwilą kawał dachu spadł na podwórko, na szczęście chyba na małą ilość samochodów, a mój na szczęście chyba się zepsuł i go dziś tu nie ma ;)
Ale czegoś takiego to ja jeszcze nie widziałem. I nie słyszałem...
A ja dzisiaj nawet rzucałem bumerangiem rano, w drodze do pracy. A nie jest łatwo na wietrze, potrafi polecieć sto pięćdziesiąt metrów z wiatrem.
Srasznie się przy tym ubłociłem...
U mnie parapet się wygina za oknem w jednym pokoju i skrzypi niemiłosiernie :/