Znów burza nad Berlinem...

7 komentarzy

Już nie pamiętam kiedy ostatnio był „suchy” wieczór! Codziennie to samo: rano pięknie świeci słońce, zakładasz klapeczki, krótkie spodnie, krótki rękaw, bierzesz rowerek i okulary przeciwsłoneczne i tak wyposażona wyruszasz na uczelnię. Nie mija kilka godzin, nagle robi się ciemno... Znów oberwanie chmury, czasem nawet grad i pioruny jeden za drugim, ze wszystkich stron, grzmi, że nie można się skupić na niczym. I tak cały wieczór. Albo i noc – a jakże! Czemu dać spać ludziom, a już na pewno takim, co dzisiaj musieli wcześnie wstać, żeby się przygotować do referatu (uff! już za mną!).

Nie, żebym narzekała...ale ja już naprawdę chcę słońca i nie musieć znowu kombinować jak w klapeczkach (w zeszłym tygodniu kilkucentymetrowe szpilki, to już było przegięcie) na rowerku dotrzeć do domu tak, żeby przetrwała też zawartość dziurawego plecaka (laptop!).


Komentarze do notki “Znów burza nad Berlinem...”

  1. bazyl 

    W szpilkach na rowerze?
    Trochę przegięcie :) Nie powiem – bardzo lubię szpilki na kobiecych nogach, ale są pewne granice ;]

  2. shadzik 

    A tam takie przejściowe burze wspominasz, w mojej dzielnicy już dawno przeszło.

  3. Typoagrafka 

    @bazyl: a czemu nie? trochę tylko się trudno znosi rower po schodach na stacji kolejki, ale poza tym to jaka to różnica? w każdym razie ja jak pedałuję to trzymam stopy na pedałach raczej w przedniej ich części, nie pedałuję piętami, więc mi to różnicy nie robi (a tak nawiasem mówiąc, to z powodu rozmiaru moich stópek — 42 — nie mam wygodnych butów na obcasie i takie akcje wykonuję tylko wyjątkowo, kilka razy do roku)

    @shadzik: w której dzielnicy? Tak, w Adlershof, gdzie pracuję (i studiuję) też tym razem burza szybko minęła, ale wczoraj wieczorem i dziś w nocy to było przegięcie jakieś.

  4. shadzik 

    Hellersdorf. Wczoraj to inna bajka. A`propos Adlershof – też tam studiuję.

  5. Typoagrafka 

    Ale ten świat mały, a co? Pewnie informatykę? I może jeszcze się znamy?!

    Nie wiem szczerze mówiąc, gdzie jest Hellersdorf… Brzmi trochę jak dzielnica domków jednorodzinnych, czy się mylę?

  6. shadzik 

    Hellersdorf jest całkiem na wschodzie – U5 tam dojedziesz. W sumie kiedyś na Charlottenburg mieszkałem i było znacznie lepiej. Owszem, studiuje informatykę i na pewno się nie znamy, aczkolwiek jeśli akurat jesteś na wykładzie prof. Małek (Małka ?) TI2 to się pewnie już widzieliśmy przed wykładem.

  7. Typoagrafka 

    prof. Małka tak jest poprawnie
    prof. Małek by było, gdyby Małek była kobietą ;)

    Grundstudium mam już za sobą, przynajmniej z informatyki, bo jeszcze Nebenfach, jestem w 8. semestrze
    Zajrzyj na http://typoagrafka.eu jak chcecsz, tam jest trochę materiałów moich ze studiów, może dodam niedługo więcej; m.in. jest tam Mikroprozessorentwurf.

    Odezwij się do mnie na JID-a, jeśli chcesz.

    Podejrzewam, że mamy wspólnych polskich znajomych, chyba, że nie znasz dziewczyn z TI2.

Zostaw odpowiedź