joanna.ludmila@googlemail.com :
Hura, mój Harry Potter już dotarł. Przed chwilą przyszedł kurier z przesyłką z amazon, a nawet z dwiema, druga dla sąsiadki. amazon.de dał gwarancję, że dostarczy książkę dziś do 18, a gdyby to się nie stało to by była w prezencie. Szczerze mówiąc wolałam, żeby przyszła dzisiaj, niż żeby była za darmo :) no i się udało i jest. Dwie godziny przed upływem terminu. No to znikam. 
Wskazówka: mieszkam w Berlinie i nie zamawiałam przez amazon.de do Polski lecz do Niemiec właśnie. Gwarancja dotyczyła wyłącznie dostawy w obrębie Niemiec. Za książkę zapłaciłam 18,90 EUR, dostawa DHL-em za darmo. W Polsce książkę można zamówić przez Internet np. w EMPIK-u.
Miłej lektury! :-)
Damn! Ja czekam aż mi Inteligo kartę przyśle (złamałem! ;() i też zamawiam. Mówisz, że lepiej Amazon.de? Oczywiście po angielsku jest i w twardej oprawie? Zamówiłaś tym najszybszym sposobem?
PS: Nie śledzę wątku bo pewnie zaraz się jakiś spoiler pojawi.
W polsce z tego co patrzyłem żadna księgarnia nie dała gwarancji, że dowiezie jescze dzisiaj. Ja rano podjechałem do sklepu i kupiłem.
Qrczę, chyba muszę przeczytać chociaż pierwszy tom, bo moje rozmowy nt. HP zwykle wyglądają tak:
Ja: Co czytasz?
Ktoś: HP.
Ja: Coś Ty? To g@#$o?
Ktoś: A czytałeś?
Ja: No… nie.
Ktoś: No to nie mów, jak nie znasz.
Przeczytam (mimo ryzyka zaśmiecenia sobie wyobraźni), to mi będziecie mogli podskoczyć;). Ha!
@Marcin: Moim zdaniem nie należy oceniać czegoś, czego się osobiście nie doświadczyło (przeczytało/obejrzało/usłyszało itp.). Także myślę, że to dobry pomysł.
Weź jednak pod uwagę, że pierwszy tom jest jeszcze całkiem „dziecinny”/„dla dzieci”, z każdym następnym HP staje się coraz mroczniejszy (tzn. książka, nie osoba). Pierwszy tom to bajka, każdy następny miejscami zamienia się nawet w horror/thriller. Wczoraj oglądaliśmy z moim lubym film „Harry Potter i więzień Azkabanu” (ja po raz drugi), mój Ukochany miał kilka razy podczas oglądania wielkie oczy i nie raz podskoczył ze strachu na kanapie. :)
Co do zaśmiecania wyobraźni: bez obawy, prędzej ją rozwiniesz (dopóki nie spróbujesz obejrzeć filmu, choć muszę przyznać, że filmy o Potterze są naprawdę wyjątkowo pięknie zrobione i odpowiadają moim wyobrażeniom, nawet mój Ukochany, który ogląda filmy raczej „tylko na pewnym poziomie” kilkakrotnie wyrażał wczoraj swój zachwyt na temat tego, co widział na ekranie). HP działa na wyobraźnię i to bardzo.
PS: Czy mi się wydaje, czy kojarzę Cię z gust-l?
No przeczytam, może nawet nie tylko I tom, to będę mógł się wypowiadać.
Z zaśmiecaniem wyobraźni raczej się zgadzam – filmy są tu fatalne, książki raczej nie.
A z G+listą oczywiście dobrze mnie kojarzysz – czytam regularnie, czasem coś tam piszę;).
Pozdr!