joanna.ludmila@googlemail.com :
Zaczęłam na poważnie sezon rowerowy. Od kilku tygodni jeżdżę już na rowerze, ale, m.in. z powodu kłopotów z kolanem, trochę się do tej pory oszczędzałam i częściowo zabierałam rower do metra. Dzisiaj po próbie chóru (tak! śpiewam w chórze od lutego!) koleżanka zaproponowała wspólną jazdę do domu na rowerze. I się dołączyłam, a z nami jeszcze jeden kolega. Właśnie zmierzyłam, że było to 9,5 km, a jechałam chyba ok. 50 minut. Cóż, za szybko to nie jest, ale na moim miejskim rowerku i z moją kondycją trudno o szybszą jazdę. Sprawia mi to jednak ogromną radość i przyjemność.
www.flickr.com
|