Mały prywatny wpis (rzadko się ostatnio zdarza). Miałam dziś znowu prezentację, tym razem pokazywałam mój projekt na temat „Web 2.0 – moc community”. Folie (mind mapy w LaTeX-u! wraz ze źródłami), można ściągnąć z mojej strony już. Oczywiście są po niemiecku, ale nie ma dużo słów, jest sporo obrazków.

Zaraz idę na stację metra odebrać Kasię. Z Kasią nie widziałam się 10 lat, a znamy się od zawsze. Straciłyśmy na jakiś czas kontakt, ale Kasia znalazła mnie w Internecie, o czym kiedyś pisałam. Przy okazji jej wizyty w Europie wpadła właśnie do Berlina na chwilę, żeby się ze mną spotkać i niestety już w sobotę musi wracać.

Pozwalam sobie mimo wszystko pozostawić ten wpis na zerowym poziomie, bo może ktoś będzie zainteresowany źródłami prezentacji w LaTeX-u

Dziadek ery Web 2.0 – ciąg dalszy

4 komentarze

Wspomniałam, że mój Dziadek zaczął pisać bloga. Teraz założył również galerię. Można tam znaleźć m.in. listy, które pisałam do mojej Babci w wieku lat siedmiu („i [życzę Ci], żeby Cię dziadek dobrze traktował).

Dziadek Henio robił kiedyś piękne zdjęcia, od niedawna ma aparat cyfrowy, więc mam nadzieję na nowe. No i na to, że galeria będzie rosła.

Dziadek ery Web 2.0

16 komentarzy

Mój Dziadek Henio ma 80 lat. Od kilku lat używa komputera. Na początku się wzbraniał przed Internetem, ale w końcu ma. Ma maila i używa go. Na komputerze robi niesamowite rzeczy: wskanował już kilka tysięcy obrazków, pisze w Wordzie i łączy tekst z obrazkami. Raz udało mu się zainstalować na swoim komputerze dwa różne Ubuntu :) Tak, Dziadek używa i Windowsa i Linuksa. I jestem bardzo dumna z niego. (pewnie niedługo przeczyta te słowa, bo mówi, że odwiedza czasem mojego blogaska)

Ale do rzeczy: zadzwoniłam dziś do Dziadka po długim czasie, rozmowa niestety urwała się nagle, bo rzuciłam się do biurka do dzwoniącej komórki potykając się o kabel od telefonu, który się rozerwał. Ale zanim się to stało Dziadek powiedział mniej więcej coś takiego:
„Babcia ma teraz nowe lekarstwa, one są takie trochę w wersji Beta, jak to się teraz mówi…”
No po prostu odpadłam!

Zdjęcie autorstwa mojego brata Yachoo, użyte bez jego wiedzy i zgody (jeszcze).

Jogger-RSS nie wyświetla autorów?

5 komentarzy

Trochę z opóźnieniem, ale kiedyś trzeba zacząć. Próbuję nauczyć się używać RSS-ów. Dodałam sobie RSS-a do głównej joggera. Wygląda on tak: http://jogger.pl/rss/content/html/50/auth/ja-joanna. Wszystko byłoby fajnie, ale ten RSS nie wyświetla mi autorów poszczególnych wpisów, a to go w moich oczach całkowicie dyskwalifikuje. Czy to wina czytnika (chwilowo wersja demo NetNewsWire) czy kodu RSS?

I jeszcze małe pytanie: czy z tym auth/ja-joanna ten RSS będzie pokazywał też inne poziomy, a nie tylko zerowy (no choćby pierwszy poziom)?

Mój jogger w nowej domenie

5 komentarzy

Mój Joggerek dorobił się własnej domeny. Jak poinformował mnie komunikat po dodaniu adresu w panelu sterowania, od godziny 4 (domyślam się, że rano), będzie on dostępny pod adresem jogger.typoagrafka.eu. Tymczasem w/w adres wskazuje na wiki. Mam nadzieję, że się to o 4 zmieni zgodnie z zapowiedzią.

Delicje

2 komentarze

Dodałam w sidebarze moje delicje (aktualnie 15 ostatnich wpisów) i chmurę tagową do nich. W tej chwili w zbiorze zakładek delicjowych jest większość zaimportowanych zakładek z mojej przeglądarki. Jednak nie wszystkie zdążyłam jeszcze uporządkować i otagować, bo jest ich w tej chwili ponad 500 (!), część z nich trzeba wyrzucić na pewno, także te nieuporządkowane są w tej chwili jeszcze ukryte. Ale jest też już sporo nowych, które dodawałam w ostatnim czasie.

Jak o tym pamiętam, staram się do każdego linku określać język strony (polish, english, german).

Jeszcze nie wiem, czy będę używać delicji, ale na razie chyba tak, choć interface pozostawia wiele do życzenie i IMHO nie jest to szczyt usability. Bardzo podoba mi się inny system social bookmarking ma.gnolia, przynajmniej „wzrokowo” jest b. ładny i ma chyba więcej możliwości. Minus – niewiele osób go używa.

Szukam hostingu dla strony

47 komentarzy

Myślę sobie, że jogger to najlepsze miejsce, gdzie można o to zapytać. Szukam hostingu dla strony internetowej mojej mamy + ok. dwóch adresów e-mail. Ważne: dostępność do PHP i MySQL, bo prawdopodobnie będę tam stawiać jakiegoś CMS-a lub Wordpressa. :) Bardzo ważne: cena! Nie mam dużych oczekiwań, co do pojemności, zdjęć tam raczej nie będzie (co najwyżej kilka), maile będą raczej ściągane od razu na komputer.

Jako, że zależy nam na niskiej cenie, trudno oczekiwać wygód typu SSH, więc zadowolę się dostępem FTP.

Domena (.pl) znajduje się w tej chwili na home.pl i mam jeszcze 22 dni, żeby ją przenieść, więc muszę się sprężyć.

Przy okazji: czy istnieje możliwość zrezygnowania z domeny na home.pl i wykupienia jej od razu gdzie indziej? Pewnie nie, prawda?... Muszę na home.pl przedłużyć... (dodam, że w tej chwili jeden z adresów e-mail jest aktywny)

Znalazłam np. fajną ofertę na cyberdusk. Czy ktoś ich zna, może polecić?

Yachoo, mój Brat założył wczoraj Linux Wiki. Zaprasza wszystkich do współtworzenia i dyskusji na temat jej formy. W tej chwili aktywnie do pomocy włączyła się Aliceq (Medra). Ja dodałam link do wspomnianej dyskusji do wykopu. Jest bardzo ważne, żeby od początku włączyło się do pracy więcej osób, żeby zebrać pomysły i od razu zacząć mądrze. Miejsca na serwerze jest dosyć, jakaś lepsza domena pewnie też będzie, więc włączcie się do dyskusji na blogu Yachoo. I do współpracy.

Wszelkie komentarze niech się pojawią w jednym miejscu, więc tu je -- wyjątkowo -- wyłączam.

Bardzo się cieszę z tego nowego projektu i wierzę, że będzie się prężnie rozwijał, w miarę możliwości wszystkich współtwórców.

Chciałam w zasadzie tylko napisać krótki komentarz do wpisu mojego brata na temat napisów.org i… odwetu na policji. Ale tak pisałam i pisałam i to się całkiem długie zrobiło, więc zamieszczam tutaj, a jak Jasiek uruchomi trackbacka go dodam do notki.

Jakiekolwiek by nie były reakcje Internautów, prawda jest taka, że policja najprawdopodobniej działała zgodnie z prawem. Czyli od strony prawnej nie można policji czegoś zarzucić. Oczywiście nie znam sprawy stuprocentowo, nikt nie ma prawa oceniać.

Moim zdaniem w tej całej sprawie „odwet” na policji pokazuje tylko głupotę internautów. W cywilizowanym świecie ludzie ze sobą rozmawiają. Odwet to inaczej zemsta. A zemsta nie jest sposobem na osiągnięcie swoich celów, co najwyżej doskonałą formą odstraszenia drugiej strony od jakichkolwiek negocjacji.

W tym wypadku policja w ogóle nie jest stroną. Jest jedynie wykonawcą. Wykonawcą prawa, które ustanowili ci, którzy nami rządzą. Więc branie odwetu na bogu ducha winnej policji jest już zupełnie nie w porządku. Przecież wiadomo, że oni wykonują swoją pracę i za to im płacą. I gdyby nie było takich akcji, to policjanci nie mieliby chleba.

Dużo ważniejszy wydawałby mi się ewentualny dialog między społecznością internetową a władzą oraz – to bardzo ważne – tą tak naprawdę drugą stroną [medalu], czyli dytrybutorami i twórcami filmu.

Uważam portale typu napisy.org za bardzo ważne z różnych powodów. Oczywiście, że jest to jedno z ogniw łańcucha zwanego piractwem, jednak spróbujmy o tym na chwilę zapomnieć. Te strony to nie jest jakiśtam serwer z jakąśtam stroną w hateemelu. Są to całe serwisy skupiające wokół siebie ogromne społeczności, m.in. tłumaczy. Tłumaczy amatorów, często znających języki obce (różne) na bardzo wysokim poziomie. Ludzi, którzy swój wolny czas spędzają tłumacząc filmy dla innych za darmo. Jakie mają motywy? Może lubią języki, może lubią filmy, może lubią słowa uznania.

Na pewno warto zauważyć, że mają oni ogromny potencjał. OGROMNY. Jest to prawdopodobnie co najmniej kilkadziesiąt osób, a może kilkaset, którzy uwielbiają tłumaczyć.

I tu widzę właśnie punkt prowadzący do rozwiązania sprawy w drodze kompromisu. Myślę, że np. dystrybutorzy filmów mogliby wykorzystać ten potencjał, zatrudniając te grupy tłumaczy do przygotowywania napisów w swoich filmach. Otrzymywaliby na pewno wysokiej jakości usługę, szczególnie, gdyby jeden film tłumaczyła grupa, wtedy – jak np. w Wikipedii – mogliby korygować swoje błędy nawzajem – taki projekt Open Source! W zamian za [tanią lub bezpłatną, bo nieprofesjonalną] pomoc, dytrybutor udzielałby portalowi typu napisy.org pozwolenia na bezpłatne rozpowszechnianie takiego tłumaczenia.

Internet jest w tej chwili taką siłą, że jak się zamknie drzwi to człowiek wejdzie oknem. Zawsze znajdzie nowy sposób na ominięcie przeszkód i barier. Walka ze społecznością internetową jest walką z wiatrakami, co było świetnie widać przy okazji ostatniej akcji na diggu. Dlatego zamiast zamykać za kratki, aresztować, konfiskować, sposobem byłby – moim zdaniem – dialog między wszystkimi zainteresowanymi stronami. Tak długo, jak będzie podział na „ich” i „nas” zawsze będą wojny, łamanie prawa, przestępstwa, naciski, i mnóstwo niezadowolonych ludzi.

Dopiero, gdy ludzie zauważą, że tak naprawdę wszyscy są po tej samej stronie, będzie można powiedzieć o jakiejś normalności. Jestem przekonana, że wykorzystanie potencjału tkwiącego w ludziach może dać owoce tak dobre i wspaniałe, jakich sobie w tej chwili nie potrafimy wyobrazić.

Oczywiście, że jak chodzi o pieniądze to ten dialog jest utrudniony. Mamy do czynienia z bogatymi dystrybutorami/twórcami filmów i biedną, bardzo biedną publiką. Z sytuacji, jaka jest obecnie, nikt nie jest zadowolony. Jednak nic z tym nic nie robi i nie patrzy na to, co można by zmienić, żeby wszyscy byli zadowoleni. Naturalnie, wymaga to pewnego wkładu pracy i wysiłku i kompromisu i odpuszczenia zarówno z jednej, jak i z drugiej strony. Jestem jednak przekonana, że opłaciłoby się to wszystkim.

EuroBachoTeX 2007 i Slideshare

Dodaj komentarz

Odkryłam właśnie na blogu Krzysztofa Urbanowicza nową łebdwazerową usługę – można na stronie slideshare.net opublikować i udostępnić swoje prezentacje, które są konwertowane do flasha i pokazywane w ładnej przeglądarce, którą to można oczywiście również dodać do swojego bloga.

Postanowiłam narzędzie wypróbować, szczególnie, że w zeszłym tygodniu (och, to już prawie dwa tygodnie temu!) miałam krótki referat na techowej konferencji w Bachotku – po angielsku! Dodam jeszcze, że prezentacja jest w trzech językach, żeby ułatwić zrozumienie tym, którzy angielskiego nie znają (Niemcy na konferencji raczej znali angielski wszyscy, ale ponieważ bardzo ich lubię to postanowiłam dodać też tłumaczenie w ich języku)

Prezentacja dotyczy rozpoczętego przez mnie w zeszłym roku w Bachotku projektu „Kliniki TeX-owej”.

Dzięki mojemu Tacie[1] mam swoją [sub]domenkę i miejsce na serwerze. Pod adresem http://joanna-ludmila.typograf.pl typoagrafka.eu można w tej chwili znaleźć świeżo przetłumaczoną wersję mojej dotychczasowej oficjalnej strony na serwerze uczelnianym, ciut odmienionej (zdjęcie!). Wersja niemiecka również jest dostępna.

Z biegiem czasu zamierzam rozbudować mocniej tą stronkę, na razie musi wystarczyć to, co jest. Większość plików do ściągnięcia jest po niemiecku, ale kompilować się powinny bez problemu, jeśli ktoś tylko chce przetestować LaTeX-a.

Wrzucam ten wpis we wszystkie kategorie, których aktualnie dotyczy moja strona, żeby łatwiej mogli do niej dotrzeć potencjalni zainteresowani. – Już teraz można z niej ściągnąć różne moje prezentacje zrobione w LaTeX-u wraz ze źródłami.

[1] Domenka typoagrafka to prezent urodzinowy!

„blog latex” a Google

8 komentarzy

Z ciekawości wpisałam blog latex do Google, ograniczając wyniki do języka polskiego. I co? Z 41 tysięcy wyników pierwszy drugi* link prowadzi do mojego bloga! Hurra!

* Update: okazało się, że jak się nie ma moich cookies to jestem druga. No, ale druga na 41 tysięcy...

Stronka skończona i oddana!

3 komentarze

Skończyłam i oddałam stronkę punktualnie o 1:00. Jeśli macie ochotę, możecie obejrzeć wersję, którą oddałam. Dostępne są do niej dwa dodatkowe CSS-y: jeden alternatywny, który można przełączyć np. w FF oraz CSS do drukowania (można podejrzeć korzystając z plug-inu do FF WebDeveloper. a tam CSS -> Display CSS by mdia type -> print). Na stronce jest dostępnych kilka accesskeys: i, t, l, n, r, x, c, w.

Konstruktywne uwagi wciąż mile widziane. Styl alternatywny powstał wyłącznie na potrzeby zadania domowego i nie będzie stosowany w przyszłości na tej stronce.

Projektuję sobie stronkę

6 komentarzy

Jak już zapewne wspomniałam, musimy na przedmiot Cyfrowe media stworzyć stronę w XHTML 1.1, a dokładnie trzy strony i utworzyć trzy różne CSS-y, przy czym nie jest powiedziane, że jeden CSS do jednej strony, więc wychodzę z założenia, że mogą to być np. CSS-y dla różnych mediów.

Jakiś czas temu obiecałam znajomemu Januszowi M. Nowackiemu, że zajmę się jego stronką, a konkretnie częścią dotyczącą zdigitalizowanych przez niego fontów. Ładnie mi się te sprawy na siebie nałożyły, więc odrabiając pracę domową równocześnie robię lay strony dla Janusza.

Postanowiłam zamieścić tu do niej linka, bo oddanie jutro o północy, a może macie jakieś krytyczne uwagi. Uwaga! Edytuję stronę na swoim komputerze i przesyłam potem na serwer, więc czasem może tam coś nie działać. Poza tym istnieją tylko trzy strony, choć linków jest więcej (przyszłościowo): index.html, torunska.html i licencja.html. A oto i link. Czekam na konstruktywną krytykę. Nawet jeśli nie zdążę jej uwzględnić w pracy domowej to może w końcowym projekcie (który będzie chodził na Wordpressie i zawierał trochę więcej stron niż w tym projekcie layoutu).

Dodam jeszcze, że to w dużym stopniu mój debiut, m.in. pierwszy raz tak poważnie korzystałam z Photoshopa/ImageReady przy przygotowywaniu stronki. Powstała ona w całości od zera (kwiat został wycięty ze zdjęcia i trochę ma zmienione kolory, to samo dotyczy zdjęcia Janusza). Pewne inspiracje widać gołym okiem, mam jednak nadzieję, że to przejdzie :D.

Czego nas uczą na studiach

Dodaj komentarz

Zadanie na najbliższe dwa tygodnie: zrobić stronę internetową w XHTML 1.1 i z CSS-em, która będzie dostępna (accessible). Co najmniej dwie podstrony ma mieć i coś tam jeszcze. A ponieważ i tak właśnie przygotowuję stronę internetową dla znajomego to będzie to szablon do Wordpressa, który potem na jego stronie wykorzystam. O!

transparent to nie kolor?

7 komentarzy

Majstruję właśnie stronkę internetową, wrzuciłam ją na serwer pierwszy raz i sprawdziłam walidatorem CSS. I tu niespodzianka:Invalid number : border-left transparent is not a color value : 1em solid transparent. No to jak mam zrobić, żeby ramka miała taki sam kolor jak wnętrze?

Update: Da się: Wystarczy pomajstrować z margin i padding. Wygląda jak chcę i się waliduje. Niestety nie mam dostępu w tej chwili do IE, żeby sprawdzić, czy dobrze wygląda, ale może jutro w pracy.

„Zen stosowania CSS”

8 komentarzy

Właśnie zamówiłam. Mam nadzieję, że tłumaczenie wewnątrz książki będzie piękniejsze niż tłumaczenie tytułu. Oglądałam przykładowy rozdział i wygląda dokładnie jak w oryginale. A to już obiecujące.

Jestem właśnie w trakcie czytania tej książki po angielsku. I się zachwycam i uczę.

Przyjdzie mi niestety trochę poczekać, zanim dostanę książkę do łapek, bo zamówienie zagraniczne przerosło moje możliwości i książka będzie na mnie czekać w Gdańsku. Ale wierzę, że warto.

Kolejny referat

2 komentarze

Ten letni semestr wyjątkowo obrodził u mnie w różnego rodzaju wygłaszane przeze mnie referaty, wykłady, prezentacje. Tym razem zmierzę się z tematyką internetowych społeczności po angielsku. Referat robię z koleżanką Peggy i w porównaniu do wszystkich innych wygłaszanych przeze mnie w ostatnich miesiącach będzie wyjątkowo krótki. Każda z nas ma ok. 10 minut na mówienie, a potem mamy przeprowadzić 25 minut dyskusji. Ciekawa jestem, jak to wypadnie. Temat jest bliski naszemu kierunkowi studiów, a równocześnie bardzo życiowy, mam nadzieję, że ludzie się dadzą wciągnąć w dyskusję. No i ciekawa jestem, jak sobie poradzę z angielskim :).

Prezentację (oczywiście zrobioną w LaTeX-u, w klasie beamer) umieściłam wraz z plikami źródłowymi w Internecie na mojej uczelnianej stronie (na razie dostępnej tylko po niemiecku).
Ponieważ różne osoby pytały mnie o źródła moich beamerowych prezentacji, to te najważniejsze też już tam są. Jak tylko macie ochotę – ściągajcie, oglądajcie, kompilujcie. Ja w wolnej chwili postaram się dorobić polską wersję strony, to będzie łatwiej. Zastrzegam oczywiście, że zawartość (poza obrazkami – w większości) jest moim tworem, więc gdybyście chcieli je w jakiejś formie publikować to za moją zgodą. Aczkolwiek każdy ma oczywiście prawo do cytowania (z podaniem źródła).

Chmurki płynące po niebie w JS…

11 komentarzy

Wypożyczyłam wczoraj z biblioteki„The Zen of CSS design” (więcej na temat książki będzie jak już przeczytam i znajdę chwilę czasu) i trafiłam w niej na ciekawego linka: strona prezentująca jak z wykorzystaniem JS spowodować przesuwanie się na niebie (czyli górnym niebieskim pasku na stronie) chmur! Piękne! I tak naprawdę chyba nie chcę wiedzieć, jak to zostało zrobione…

Typofilia? Typofobia!

3 komentarze

Trafiłam właśnie na stronę Typophile.com. No powiedzcie sami, czy przez taki layout nie można się nabawić typofobii?!

Zrzut ekranu serwisu typophile.com

Kolejny login ;)

3 komentarze

Pewna Pani, która niestety właśnie skasowała z premedytacją swojego bloga, namówiła mnie do założenia konta na deviantart.com. Więc na razie się zapisałam, choćby po to, żeby śledzić Jej poczynania. A jak mnie kiedyś coś najdzie, choć pewnie ten czas za szybko nie nastąpi, to znajdziecie na tej stronie może coś mojego.

Na deviancie można znaleźć wiele naprawdę pięknych prac, mogłabym godzinami siedzieć i tylko sobie przeglądać. Szczególnie zdjęcia, choć chętnie zaglądam i do typografii. Niestety w tym drugim dziale niewiele jest jak dotąd prac.


www.flickr.com
typoagrafka's photos More of typoagrafka's photos